- W przypadku fikcyjnej rekrutacji zgoda kandydata na udostępnienie danych osobowych będzie nieważna. Wprowadzono go bowiem w błąd co do celu ich zbierania- mówi Patrycja Zawirska, partner K&L Gates Jamka w Warszawie.
Nie do końca. Należy bowiem pamiętać, że podczas rozmowy rekrutacyjnej, w tym także tej fikcyjnej, kandydat podaje wiele informacji na swój temat. Czyni to, wierząc, że celem spotkania jest zatrudnienie. Oznacza to, że zarówno osoba przeprowadzająca taką rozmowę, jak i firma organizująca spotkanie bezprawnie przetwarzają dane osobowe kandydata. Choćby z tego punktu widzenia takie działanie jest nie tylko moralnie naganne, lecz również niezgodnie z przepisami.
Załóż konto lub zaloguj się
i zyskaj dostęp na 14 dni za darmo.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.