Sezonowe zatrudnienie w czasie wolnym od nauki podejmują najczęściej uczniowie i studenci, a więc osoby mało obeznane w przepisach prawa pracy. Fakt ten potrafią wykorzystać nieuczciwi pracodawcy. Omijajmy ich z daleka.
Praca w wakacje to dobry sposób na zarobek i zdobycie pierwszych doświadczeń zawodowych lub po prostu dorobienie do stałych dochodów. Ale na ambitnych czekają również pułapki: fikcyjni pracodawcy wyłudzający dane osobowe, nieuczciwe agencje zatrudnienia czy też przedsiębiorcy liczący na tanią siłę roboczą.
Dlatego też decydując się na zarobkowanie w okresie letnim, należy zachować ostrożność na każdym kroku. Pułapki czekają już na samym początku. W internecie, głównym źródle ofert pracy, obok prawdziwych można natknąć się na fikcyjne ogłoszenia. W ich zalewie trudno o wyłapanie tych fikcyjnych. Oszuści, wykorzystując łatwowierność kandydatów, a także ich dużą chęć podjęcia pracy, wyłudzają dane osobowe i kopie dokumentów (np. skany dowodu osobistego, skany podpisu), które następnie wykorzystują do popełniania przestępstw, jak wyłudzanie pożyczek czy nawet pranie brudnych pieniędzy. Dlatego należy uważać, jakie dane o sobie podajemy. I pamiętać o naczelnej zasadzie: nie można dążyć do zdobycia pracy za wszelką cenę. Jeśli mamy wątpliwości co do wiarygodności oferty, lepiej zrezygnować ze starań o zatrudnienie.