Pani Anita pracuje w urzędzie gminy. – Mąż stracił zatrudnienie, a mamy dwoje dzieci – mówi czytelniczka. – Chciałabym podjąć jeszcze jedną pracę i dostałam już nawet dwie propozycje. Pierwsza polega na zawarciu umowy-zlecenia na tłumaczenie tekstów z języka obcego. Druga oferta to stanowisko sekretarki na 1/2 etatu. Czy muszę poinformować władze gminy o dodatkowym angażu – pyta pani Anita.
ikona lupy />
Dorota Krajewska-Trajdos radca prawny, trener zamówień publicznych / Dziennik Gazeta Prawna
Jedną z podstawowych zasad prawa pracy jest swoboda zatrudnienia. Polega ona na jak najmniejszym ograniczaniu możliwości podejmowania pracy. Dlatego jeśli ktoś chce i jest w stanie wypełniać obowiązki dla dwóch przełożonych, to nie należy go ograniczać. Bywają jednak wyjątki. Dotyczą one choćby pracowników samorządowych, wśród których są między innymi osoby zatrudnione w urzędzie gminy.
Urzędnicy nie powinni wzbudzać podejrzeń o stronniczość lub interesowność. Ta regulacja ma na celu zagwarantować pełną lojalność wobec samorządu. Mogłoby się bowiem tak zdarzyć, że pracownik zatrudniony u przedsiębiorcy rozpatrywałby jego sprawę w urzędzie. Bez wątpienia takie sytuacje nie powinny mieć miejsca. Nie da się zaprzeczyć, że odmienne potraktowanie sprawy doprowadziłoby do naruszenia zaufania obywateli do władz samorządowych. Zwiększyłoby się też zagrożenie korupcją. Stąd też wynika ograniczenie podejmowania dodatkowego zatrudnienia.
Nie ma konieczności zawiadamiania kierownika urzędu o zawarciu dodatkowej umowy o pracę. Nie jest wymagana też zgoda przełożonego na znalezienie dodatkowego zatrudnienia. Podobnie przedstawia się sprawa w przypadku umów cywilnoprawnych, czyli o dzieło lub zleceń. Obowiązek poinformowania o uzyskiwaniu dodatkowych zarobków istnieje tylko w przypadku prowadzenia działalności gospodarczej. Jak widać, urzędnik samorządowy nie jest aż tak bardzo ograniczony w podejmowaniu nowych zajęć jak urzędnik państwowy. Ci ostatni muszą uzyskać wyraźną akceptację swego przełożonego przed zawarciem nowej umowy o pracę.
Takie rozwiązanie ma dla pracowników samorządowych zarówno plusy, jak i minusy. Z jednej strony mamy do czynienia z większą swobodą zarobkowania. Z drugiej strony pracownik samorządowy nie może być pewien, że znalezienie nowego zajęcia nie narusza przepisów. Przed podjęciem zatrudnienia trzeba więc dokładnie przemyśleć, czy duża aktywność na rynku pracy nie pociągnie za sobą negatywnych skutków.
Nowe stanowisko nie może być związane z dotychczas pełnionymi obowiązkami. Tytułem przykładu, urzędniczka pracująca w referacie budownictwa i planowania przestrzennego nie powinna podejmować zatrudnienia w przedsiębiorstwie budowlanym. Dorabianie w prywatnej siłowni jest ryzykowne dla pracownika zajmującego się sportem i kulturą fizyczną. Trzeba też wiedzieć, że nowe obowiązki nie mogą kolidować z dotychczasowymi. Trudno sobie wyobrazić, by referent komisji rozwiązywania problemów alkoholowych w wolnych chwilach prowadził bar piwny. Dodatkową pracę można podjąć tylko w przypadku nienaruszania obowiązków związanych z wykonywaną funkcją.
Oferta tłumaczenia tekstów, którą otrzymała pani Anita, nie powinna wywołać ujemnych następstw. Co do zasady kierownicy urzędów nie widzą nic złego w pełnieniu przez swych podwładnych dodatkowych funkcji dydaktycznych. Szanse na udane łączenie obowiązków zwiększa cywilnoprawna forma zatrudnienia. Umowa-zlecenie wiąże się bowiem z brakiem podporządkowania zleceniodawcy. Natomiast przed podjęciem zatrudnienia w charakterze sekretarki czytelniczka musi przeanalizować, czy nie dojdzie do wykonywania obowiązków sprzecznych lub związanych z tymi, które wykonuje w swym referacie.
Radzimy też poinformować przełożonego o konieczności podjęcia zatrudnienia. Wprawdzie ustawa nie wprowadza takiego obowiązku, ale warto wspólnie przedyskutować, czy wybrane zajęcie nie będzie budziło podejrzeń o stronniczość. Zgłoszenie trudnej sytuacji życiowej zostanie odebrane znacznie lepiej niż skryte poszukiwanie nowego pracodawcy. Ukrywanie swych zamiarów może wywołać podejrzenia kierownika urzędu, czyli wójta (patrz ramka). Podjęcie zatrudnienia sprzecznego lub związanego z obowiązkami pracownika samorządowego grozi dyscyplinarką, czyli niezwłocznym rozwiązaniem umowy. I to bez zachowania terminu wypowiedzenia!
Skarbnik gminy musi budzić zaufanie
Skarbnik gminy znalazła dodatkowe zatrudnienie jako księgowa w bibliotece. O całej sprawie nie został poinformowany wójt. Działania pracownika samorządowego wzbudziły jego wątpliwości i postanowił zakończyć współpracę z urzędniczką. W stosunku do skarbnika rada gminy musiała wydać uchwałę odwołującą z wykonywanej funkcji. Osoba pełniąca takie stanowisko jest bowiem zatrudniana na podstawie powołania. Uchwała została zaskarżona do sądu administracyjnego. Pełnomocnik skarżącej zarzucił gminie, że znalezienie dodatkowego zajęcia nie koliduje z pełnioną funkcją. Ponadto wskazał, że zastosowany przepis dotyczy tylko osób zatrudnionych na umowę o pracę. Jednak na nic zdały się twierdzenia strony skarżącej. Sąd stwierdził, że zachodzą uzasadnione obawy, iż mogą nastąpić działania stronnicze i interesowne. Uznał też, że rozwiązanie umowy jest zgodne z prawem.
Wyrok WSA w Lublinie z 5 lutego 2015 r., sygn. akt III Sa/0Lu 532/14.
OPINIA EKSPERTA
Skuteczność dokonanego rozwiązania stosunku pracy bez wypowiedzenia wymaga zachowania warunków formalnych określonych w art. 52 par. 2 i 3 k.p. Zgodnie z art. 52 par. 2 k.p. rozwiązanie umowy o pracę bez wypowiedzenia z winy pracownika nie może nastąpić po upływie miesiąca od uzyskania przez pracodawcę wiadomości o okoliczności uzasadniającej rozwiązanie umowy. Pracodawca podejmuje decyzję w sprawie rozwiązania umowy po zasięgnięciu opinii reprezentującej pracownika zakładowej organizacji związkowej, którą zawiadamia o przyczynie uzasadniającej rozwiązanie umowy. W razie zastrzeżeń co do zasadności rozwiązania umowy zakładowa organizacja związkowa wyraża swoją opinię niezwłocznie, nie później jednak niż w ciągu 3 dni.
Podważając zasadność zastosowania przez pracodawcę zwolnienia dyscyplinarnego, należałoby wykazać przed sądem, iż działalność gospodarcza wykonywana przez urzędnika mieści się w granicach prawa. Trzeba wtedy będzie dowieść, że nie doszło do naruszenia zakazu. Warto wskazać, że nie było ani sprzeczności, ani związku pomiędzy obowiązkami pracownika samorządowego a dodatkowo wykonywanymi zajęciami. W szczególności nie istniało ryzyko stronniczego wykorzystywania kompetencji urzędowych.
Podstawa prawna Art. 10, art. 52 par. 1 ustawy z 26 czerwca 1974 r. – Kodeks pracy (t.j. Dz.U. z 2014 r. poz. 1502 ze zm.). Art. 30–31 ustawy z 21 listopada 2008 r. o pracownikach samorządowych (t.j. Dz.U. z 2014 r. poz. 1202 ze zm.).