Prawo do emerytury może przyspieszyć zwolnienie

autor: Michał Culepa02.02.2016, 07:14; Aktualizacja: 02.02.2016, 08:05
Sąd I instancji zasądził powódce żądane odszkodowanie, ale w wyniku apelacji pracodawcy wyrok ten uległ zmianie.

Sąd I instancji zasądził powódce żądane odszkodowanie, ale w wyniku apelacji pracodawcy wyrok ten uległ zmianie.źródło: ShutterStock

Posiadanie uprawnień emerytalnych może być kryterium doboru pracownika do zwolnienia z przyczyn dotyczących pracodawcy. Natomiast przedsiębiorca, który przy zwolnieniach bierze pod uwagę np. sytuację rodzinną, osobistą lub majątkową zatrudnionych naraża się na zarzut dyskryminacji pracowników.

Sprawa dotyczyła wypowiedzenia umowy o pracę, jakie otrzymała Zdzisława G., zatrudniona w jednostce centrali jednej ze spółek grupy PKP. Generalnie przyczyną wypowiedzenia był spadek kolejowych przewozów towarowych i co za tym idzie – zmniejszenie przychodów firmy oraz konieczność reorganizacji i redukcji zatrudnienia. Jako kryterium do zwolnienia pracownicy pracodawca przyjął także fakt, że w momencie składania wypowiedzenia miała ona prawo do emerytury.

Zdzisława G. pozwała pracodawcę do sądu, żądając odszkodowania za bezzasadne wypowiedzenie umowy o pracę. Okazało się bowiem, że w tej samej jednostce centrali inna pracownica (zatrudniona także na stanowisku biurowym, ale w innym zespole) również otrzymała wypowiedzenie, ale pracodawca się z tego oświadczenia wycofał i przedłużył jej zatrudnienie o około 10 miesięcy. Druga pracownica również miała prawo do emerytury, ale – jak argumentował pracodawca – jej sytuacja rodzinna była inna. Kobieta po rozwodzie z mężem musiała spłacać kredyt mieszkaniowy. Przy czym później i ta pracownica została zwolniona, ale za porozumieniem stron.

Sąd I instancji zasądził powódce żądane odszkodowanie, ale w wyniku apelacji pracodawcy wyrok ten uległ zmianie. Skład orzekający uznał, że pracodawca wykazał zmiany w zatrudnieniu i reorganizację, toteż przyczyna wypowiedzenia w tym zakresie była uzasadniona. Sąd II instancji uznał też, że nie da się porównać sytuacji obydwu pracownic, gdyż zatrudnione były na różnych stanowiskach, w różnych komórkach organizacyjnych. Tym samym jego zdaniem chybiony był także zarzut o dyskryminację, który dodatkowo podniosła Zdzisława G. Orzeczenie to podtrzymał także Sąd Najwyższy, oddalając skargę kasacyjną powódki.


Pozostało 57% tekstu

Prenumerata wydania cyfrowego

Dziennika Gazety Prawnej
9,80 zł
cena za dwa dostępy
na pierwszy miesiąc,
kolejny miesiąc tylko 79 zł
Oferta autoodnawialna
KUPUJĘ

Pojedyncze wydanie cyfrowe

Dziennika Gazety Prawnej
4,92 zł
Płać:
KUPUJĘ
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu tylko za zgodą wydawcy INFOR Biznes. Kup licencję

Polecane

Reklama

Twój komentarz

Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.

Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!

Dowiedz się więcej

Galerie

Polecane