Matki i ojcowie nie dzielą się równo urlopami przysługującymi na małe dzieci. Częściowo winne jest obowiązujące prawo. Tak wynika z raportu Rzecznika Praw Obywatelskich na temat godzenia ról rodzinnych i zawodowych przez rodziców na rynku pracy.

Zastępczyni Rzecznika Praw Obywatelskich Sylwia Spurek podkreśla, że z dwojga rodziców częściej to matki są bardziej zaangażowane w opiekę nad nowo narodzonymi i małymi dziećmi - co wynika z rachunku ekonomicznego. Kobiety pracujące na tych samych stanowiskach nadal zarabiają mniej niż mężczyźni, ponadto kobiety częściej pracują w zawodach nisko płatnych. "Z jednej strony kobiety są bardziej obciążone rolą rodzicielską, a z drugiej - przez to że one pełnią te role - to decyzje, że to matka zostaje z dzieckiem są podejmowane dlatego że ojciec zarabia więcej " - mówi Sylwia Spurek.

Jak zaznacza zastępczyni RPO, mężczyźni zajmujący się dzieckiem zazwyczaj podejmują urlop w najmniejszym wymiarze - dwóch tygodni urlopu ojcowskiego, ponieważ nie budzi to kontrowersji i nie powoduje niechęci ze strony pracodawców. Rzadziej ojcowie dzielą z matką dziecka urlop rodzicielski lub wychowawczy.

Reklama

Zastępczyni Rzecznika Praw Obywatelskich zaznacza, że nie ma równości w sytuacji prawnej obojga rodziców na rynku pracy. "Każdy z rodziców powinien być indywidualnie uprawniony do urlopu rodzicielskiego, tymczasem obecny system prawny uzależnia przyznanie ojcu uprawnień z tytułu rodzicielstwa od tego, czy przysługują one matce. Jeżeli matka nie pracuje i nie ma prawa do swojego urlopu - ojcu te prawa także nie przysługują. W odwrotnej sytuacji matce przysługuje pełnia uprawnień rodzicielskich." - powiedziała Sylwia Spurek. W ocenie zastępczyni RPO, ta sytuacja wymaga zmian legislacyjnych.

W raporcie RPO można przeczytać, że kobiety zarabiające najmniej - najdłużej korzystają z możliwości opieki nad dzieckiem. Matki zarabiające więcej starają się szybciej wrócić do pracy, nieraz łącząc urlop z zatrudnieniem zdalnym lub w niepełnym wymiarze czasu pracy.