Barabasz: Zamiast trzynastek trzeba zlikwidować kominy płacowe dyrektorów

autor: Artur Radwan18.11.2015, 08:51; Aktualizacja: 18.11.2015, 09:43
urzędnik

Zdaniem rozmówcy system awansu został wymyślony w celu wyciągnięcia jak najwyższych profitów dla elityźródło: ShutterStock

Dopóki nie zwalczymy w administracji wszechobecnego nepotyzmu i kolesiostwa, dopóty trudno będzie dyskutować o jakichkolwiek zmianach systemowych - przekonuje Robert Barabasz, szef Sekcji Krajowej Pracowników Administracji Rządowej i Samorządowej NSZZ „Solidarność”.

wróć do artykułu

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu tylko za zgodą wydawcy INFOR Biznes. Kup licencję
Redakcja gazetaprawna.pl
Źródło:Dziennik Gazeta Prawna
Polub Gazetaprawna.pl

Polecane

Reklama

Komentarze (34)

  • matuszews56@gmail.com(2015-11-18 10:26) Zgłoś naruszenie 00

    Same konkrety ,oby tylko ktoś się nad tym zastanowił i wprowadził w życie.

    Odpowiedz
  • Mówi KONKRETNIE.....(2015-11-18 10:43) Zgłoś naruszenie 00

    Ale kogo to obchodzi...Górnicy walczą o swoje , Policja i Słuzby walczą o swoje...

    A SC można dymać w nieskończoność i tyle w konkluzji tego wywiadu.
    Sam obserwuje rozwarstwienie płac w polskich Urzędach gdzie Dyr Generalny i jego Klika non-stop przelewa sobie na konta nagrody i dodatki...
    a ci na dole mają cieszyć się że jeszcze żyją...

    Taka polska rzeczywistość

    Odpowiedz
  • urzędas(2015-11-18 11:49) Zgłoś naruszenie 00

    no tak zabranie 13 i dodatku stażowego to utrata praw nabytych, ale już zabranie dodatku urzędnika sc i dodatkowego urlopu to można, bo to prawa nienabyte ... widać jak ścią w gardle stoi co poniektórym ten egzamin na urzędnika

    Odpowiedz
  • ujednolicic zasady przywilejow pracowniczych(2015-11-18 12:48) Zgłoś naruszenie 00

    Trzynastki i inne przywileje sa tylko w budzetowce. Pracownicy - niewolnicy firm prywatnych nie otrzymuja nawet rewaloryzacji swoich pensji. Sprawiedliwosc bedzie tylko wtedy gdy beda jednolite zasady wynagradzania dla niewolnikow i budzetowki. Albo trzynastki sa obowiazkowym elementem kazdej umowy o pracę, albo nalezy je absolutnie zlikwidowac. Jednolite zasady powinny obowiazywac wszystkich pracownikow najemnych, bez wzgledu na to czy pracuja u prywaciarza, czy maja ciepla posadke w urzedzie dzieki koneksjom rodzinnym.

    Odpowiedz
  • przywileje niewolnika u prywaciarza(2015-11-18 12:51) Zgłoś naruszenie 00

    niewolnicy w firmach prywatnych nie maja zadnego stazowego, a raczej im dluzej pracuja tym nizsza pensja ( im dluzej ktos pracuje tym gorzej dla niego bo pensja jest sprzed ilus tam lat, nowy pracownik ma szanse na wyzsza pensje), w miedzyczasie nie ma zadnych podwyzek, rewaloryzacji, umowy na czas okreslony na 10, 20 , 30 lat wciaz obowiazuja :(

    Odpowiedz
  • skarbona(2015-11-18 14:14) Zgłoś naruszenie 00

    Panie B. Powinien pan walczyć o podwyżki, o zwiększenie limitu mianowań, a nie o zabranie komukolwiek czegokolwiek.

    Do "przywileje niewolnika u prywaciarza" i do "ujednolicić zasady przywilejów pracowniczych" (ten sam nr IP- oczywiście przypadek)
    Na całym świecie pracownik budżetówki ma pewne dodatki. To raz, a dwa to to, że i prywaciarz może wypłacać "13", udział w zysku i co tam jeszcze chce. A że nie chce ... to może przez ortografię?

    Odpowiedz
  • xcv(2015-11-18 14:32) Zgłoś naruszenie 00

    BRAWO ! Mądry człowiek. Powiedział całą prawdę o wynagrodzeniach w urzędach bez tego fałszywego pieprzenia o ocenie efektywności urzędnika. Partyjniactwo, i kolesiostwo rządzi w urzędach a za tym idą dobre wynagrodzenia dla SWOICH, reszta szaraczków pracuje latami za 2400 brutto. Dyrektorzy mają niebotyczne pensje ( do 15 tysięcy) a często są leniami do kwadratu.

    Odpowiedz
  • quano(2015-11-18 14:37) Zgłoś naruszenie 00

    Panie Radwan, no aż mi się wierzyć nie chce że jest pan autorem artykułu, który pokazuje sedno sprawy dotyczącej wynagradzania urzędników. Prawda jest właśnie taka iż urzędy świetnie poradzą sobie bez tych najlepszych i najgorszych.

    Odpowiedz
  • xcv(2015-11-18 14:40) Zgłoś naruszenie 00

    Do urzędasa: ci mianowani są praktycznie nie do ruszenia, mają zapewnione dodatki, podwyżki, w związku z czym tworzy się grupa świętych krów: wuzetka i kawka przy biurku, kolorowe pisemko przed nosem, potem parę tygodni zwolnienia w trakcie którego przyznają regulaminową podwyżkę. To jest patologia, niestety, bo oni nie muszą pracować.
    I ten pan ma rację.

    Odpowiedz
  • I(2015-11-18 16:03) Zgłoś naruszenie 00

    No jasna sprawa bo ci dyrektorzy to za bardzo są pewni siebie .Pomimo ustawy ze po wykupie mieszkania ,odrębna wlasnosc plus wklad mieszkaniowy .nadal są pewni siebie ,zdzierają czynsze co miesiąc ,zamiast mieszkancy placic co miesiąc np 130 zl do urzędu miasta placimy na dyrektorow 500 zł czynszu .NO I CO TAKI URZĄD N,DLACZEGO ICH NIE ZLIKWIDUJE ,ALBO ZACHĘCI ABY ZLOZYLI DYMISJĘ I WRESZCIE ROZLICZYLI SIE Z MIESZKANCAMI .NO NIC DZIWNEGO ZE LUBLIN JEST ZADLUZONY I ZWALA NA PREZYDENTA .KOGO TO WINA ,ZAZNACZAM .ZAMIAST CO MIESIĄC WPLYWY MIESZKANCÓW NP 130 ZŁ CO MIESIĄC DO RADY MIASTA .CZYNSZE WPLYWAJĄ DO DYEKCIJ SPM NA ICH PENSJE .OSZUSCI OSZUCI DYMISJA AUT LUBLIN WSZYSTKIE SPM

    Odpowiedz
  • xcv(2015-11-18 17:00) Zgłoś naruszenie 00

    Do I - człowieku o czym tym Ty piszesz? O samorządach, a tematem artykułu jest służba cywilna czyli urzędnicy rządowi.

    Odpowiedz
  • tede(2015-11-18 17:46) Zgłoś naruszenie 00

    Zacznijcie zwalczanie nepotyzmu od Lasów Państwowych, których dyrektorem generalnym został kuzyn Kaczynskiego

    Odpowiedz
  • Agnieszka(2015-11-18 19:01) Zgłoś naruszenie 00

    Dyrektorów 70- latków wysłać wreszcie na emeryturę będą pieniądze dla innych urzędników. Jak może ta sama osoba być dyrektorem w tej samej delegaturze Inspekcji przez 35 lat.

    Odpowiedz
  • Mariusz(2015-11-18 19:55) Zgłoś naruszenie 00

    Kolejny artykuł, który chce poróżnić środowisko pracowników i urzędników służby cywilnej. Wiemy, że problemem są i były zawsze pieniądze. Obecnie ewentualne środki na zapewnienie kolejnych stopni służbowych od drugiego dla urzędników sc pochodzą ze środków danego urzędu. Dlatego rozwiązaniem tego problemu jest zapewnienie finansowania stopni służbowych przez budżet centralny. Należy zaznaczyć, że osoby, które przystąpiły i zdały bardzo trudny egzamin na urzędnika finansują go ze swoich pieniędzy. Dlatego, każdy z pracowników sc może do takiego egzaminu przystąpić i mieć dodatkowe przywileje. Problemem kolejnym jest wykorzystanie tych osób, które zdały taki egzamin, aby tworzyły zgodnie z założeniami elitę ale nie tylko pod względem finansowym ale i trudnością prowadzonych spraw, zadań. Natomiast obecnie patologią jest to, że osoby takie wykonują obowiązki poniżej swoich umiejętności oraz na porównywalnych stanowiskach dostają większe pieniądze. Natomiast od nich wymagana jest dyspozycyjność, możliwość przeniesienia takiej osoby bez zgody zainteresowanego (są wyjątki) do innej miejscowości, ponadto wykonywanie pracy przez takie osoby nie daje im nadgodzin. Wydaje mi się, iż wszyscy powinniśmy zarabiać godnie, natomiast urzędnicy powinni wykonywac zadania trudniejsze, wymagające więcej wiedzy i umiejętności i za to ich oceniać. Ustawa przewiduje, iż takie osoby po dwóch ocenach negatywnych są zwalniane z pracy. Trzeba tylko woli i dobrych praktyk aby to wykorzystywać. Natomiast obecnie funkcjonuje w urzędach kumoterstwo, nepotyzm i płacenie osobom, które dobrze żyją z władzą. Rozwiązaniem tych problemów jest faktyczne a nie wirtualne wykonywanie zapisów ustawy o służbie cywilnej, które doprowadzą do pozbycia się z urzędów osób miernych a tylko wiernych. Może zamiast 120 tys. członków korpusu powinno być 70-80 tys. Można doprowadzić do tego blokując dodatkowe zatrudnianie, zwalnianie emerytów oraz faktyczne przenoszenie urzędników pomiędzy urzędami. Ponadto należy zacząć łączyć poszczególne urzędy a nie tworzyć kolejne. Samie wiemy, iż w każdym urzędzie 1/3 składów osobowych a nawet więcej stanowią pracownicy, którzy nie są związania z zadaniami urzędu a pełnią funkcje obsługowe np. kadry, płace, bhp, audyt, kontrola, finanse itd. Pozwoli to uwolnić środki finansowe na zapewnienie godnych płac dla pozostałych pracowników. Ponadto należy na sztywno powiązać wartościowanie danego stanowiska pracy z płacą (mnożnikiem) a nie ustalać, iż na danym stanowisku zarobki mogą wynosić od 0.6 do 7.0 mnożnika to tworzy patologie. Odnośnie funkcjonujących dodatków, nie trzeba ich likwidować ponieważ są one dodatkiem za to że służymy ojczyźnie. Ktoś kto dłużej pracuje powinien mieć dodatek stażowy, nagroda jubileuszowa, natomiast osoby wykonujące dodatkowe zadania powinny mieć zapewnione dodatki określone sztywno (mnożnikiem) w stosownym rozporządzeniu, których przyznanie nie będzie związane z widzimisiem kierownika/dyrektora generalnego urzędu. Spróbujmy działać razem a więcej osiągniemy. Wielkim wyzwaniem byłoby, aby związki zawodowe nie były rozdrobnione a obejmowały nasz wszystkich, całą służbę cywilną (identycznie jak nauczyciele, policjanci i inni). Pozdrawiam serdecznie i mam nadzieję, że zmiany, które nastąpią zapewnią pozbycie się "nierobów" a zapewnią godną płacę osobom, które chcą i dobrze wykonują swoje obowiązki.

    Odpowiedz
  • ja(2015-11-18 20:20) Zgłoś naruszenie 00

    Panie Mariuszu , a czym faktycznie różni się Pana praca od pracy kolegów z za biurka, który nie jest urzędnikiem? A ma Pan dodatkowe wynagrodzenie, większy urlop i gwarancje zatrudnienia.Popieram pomysl zlikwidacji urzędników

    Odpowiedz
  • pio(2015-11-18 21:07) Zgłoś naruszenie 00

    Ta Pani Bazydel ?? Ona musi nienawidzieć urzędników!! Takimi babami ubstawić wsztstkie urzędy !

    Odpowiedz
  • Bert(2015-11-18 22:05) Zgłoś naruszenie 00

    Panie Barabasz, generalnie ma Pan rację. Tym bardziej trudno mi pojąć pańską zajadłość w ataku na instytucję mianowania w Służbie Cywilnej.
    Po pierwsze, to zupełnie nie licuje z rolą związku zawodowego, żeby odbierać urzędnikom mianowanym uczciwie nabyte prawa - do nabycia których na równych zasadach dostęp miał i ma każdy pracownik S.C. Rolą związków powinno być raczej żądanie od polityków przywrócenie realnej a nie symbolicznej liczby mianowań, która pozwoliłaby zrealizować cele jakie ustawa o S.C. nadal wiąże z tą instytucją.
    Po drugie, postulując zniesienie dodatku s.c. i dodatkowego urlopu, w istocie rzeczy chce Pan zlikwidowania instytucji mianowania w Służbie Cywilnej - godzi Pan zatem jednoznacznie i bez zdania racji w Służbę Cywilną jako administrację apolityczną i profesjonalną. To jest dość proste do pojęcia, no chyba że optuje Pan za dalszym ręcznym sterowaniem przez rządzących polityków metodą "na telefon" - kogo upupić, a komu odpuścić. Takie są realia. Nasycenie S.C. powiedzmy 25.000 trudno usuwalnymi, dobrze wykształconymi i mniej podatnymi na nieformalne naciski urzędnikami mianowanymi znacznie utrudniłoby instrumentalne wykorzystywanie S.C. do brudnych interesów. Telefon Promila do "Gośki" mógłby już nie wystarczyć.To nie przypadkiem PO/PSL okroiły budżet KSAP, a mianowania ograniczyły do 200 rocznie.
    Po trzecie, skoro już jest Pan wrogiem mianowań, to niech Pan przynajmniej używa uczciwych argumentów. Nie jest tak, że automatycznym awansem na wyższy stopień służbowy skutkują dwie kolejne "pozytywne" oceny. Ocena "pozytywna" zaczyna się od "na poziomie oczekiwań" - i nie daje akurat nic ! Trzeba uzyskać dwukrotnie co najmniej "powyżej poziomu oczekiwań". Proponuję Panu spróbować w obecnych realiach, bo na razie chyba nie wie Pan o czym mówi. A skoro już urzędnik mianowany uzyskał kolejno takie dwie oceny, to nich Pan nie twierdzi, że niczym się w pracy nie wyróżnia, bo to jest podsumowanie przez przełożonego czterech lat pracy - dzień w dzień na poziomie powyżej oczekiwań. Zupełnie niezrozumiałe są Pana dywagacje na temat utraconej elitarności mianowania. Miły Panie, właśnie teraz, przy symbolicznej liczbie mianowań i tym jak traktowane są "zasoby ludzkie" w S.C. żeby takowe uzyskać trzeba być naprawdę kimś w tej pracy.
    Pańskie wywody w kwestii mianowań to zwykły populizm.

    Odpowiedz
  • skorpi(2015-11-19 07:10) Zgłoś naruszenie 00

    Jeżeli zlikwidowane zostaną dodatki i urlopy to po co zdawać egzamin? Dla idei?
    Żeby KSAP miał dodatkową kasę?

    Do xcv i Ja
    Wiem, że kością w gardle stają wam USC. Po pierwsze proszę zdać ten egzamin to wtedy pogadamy. Po drugie to nie wina USC, że po zdanym egzaminie nic się nie zmienia. O! Nie! Zmienia się: brak "zwykłych" awansów. Przy ocenach robi się wszystko żeby je obniżyć.
    Poza tym w urzędach kasę dostają swoi, a nie ci najlepsi. USC to jedyny sposób żeby człowiek bez układów miał jakąś podwyżkę.

    Odpowiedz
  • xvc(2015-11-19 07:46) Zgłoś naruszenie 00

    Do skorpi:
    płacić się powinno za pracę, nie za zdany egzamin.
    Dobra metoda na życie w urzędzie: zdać raz egzamin na urzędnika mianowanego, a potem przez 40 lat nic nie robić, być świętą krową nie do zwolnienia, za to z automatycznymi podwyżkami.
    Podany przeze mnie przykład pracy urzędnika mianowanego: kawka z ciasteczkiem przy biurku, plus kolorowe pisemko, plus podwyżka w czasie wielotygodniowego zwolnienia lekarskiego jest z życia wzięty, a nie zmyślony.

    Odpowiedz
  • skorpi(2015-11-19 08:40) Zgłoś naruszenie 00

    do xcv
    Widać, że nie pracujesz w urzędzie. Kawka, pisemko to właśnie ci "swoi". Reszta musi robić i za siebie i za nich.
    Poza tym USC nie dostaje z automatu kolejnego stopnia i podwyżki. Popytaj to się dowiesz jak z tym jest. Niektórzy po 10 latach mają 1 st.

    Skoro USC nic przez 40 lat nic nie robi to dlaczego jest ich tylko ok. 6% wśród urzędników?
    Czemu się nie pchają? O, przepraszam - pchają się, ale trzeba mieć wiedzę (często pytania są bardzo szczegółowe) no i ten test na inteligencję. :-)

    Tak jak napisałam wcześniej po co zdawać egzamin skoro nic z tego nie będzie? Żeby zazdrośnicy przegryźli gardło?
    Poza tym SC bez USC jest niepotrzebna czyli departament i KSAP do likwidacji!

    Odpowiedz

Twój komentarz

Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.

Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!

Dowiedz się więcej

Galerie

Polecane