Dopóki nie zwalczymy w administracji wszechobecnego nepotyzmu i kolesiostwa, dopóty trudno będzie dyskutować o jakichkolwiek zmianach systemowych - przekonuje Robert Barabasz, szef Sekcji Krajowej Pracowników Administracji Rządowej i Samorządowej NSZZ „Solidarność”.
Co pan widzi złego w tym, aby trzynastka były włączone do funduszu wynagrodzeń?
Niech rząd zapewni swoim urzędnikom godne wynagrodzenie! Powiedzmy na poziomie przeciętnego wynagrodzenia w administracji Unii Europejskiej, a wtedy nie będziemy protestować przeciwko takiemu rozwiązaniu! Dziś większość szeregowych urzędników w Polsce, wykonujących rzetelnie i odpowiedzialnie swoją pracę, otrzymuje żenująco niskie wynagrodzenie. Kwota 2200 – 2500 zł brutto wystarcza do połowy miesiąca. Ponadto jestem przekonany, że jeśli ten pomysł wejdzie w życie, pociągnie za sobą likwidację trzynastek w całej budżetówce.