Pracownicy samorządowi dołączą do struktur korpusu służby cywilnej?

autor: Kamil Mroczka16.09.2015, 07:18; Aktualizacja: 16.09.2015, 10:03
urzędnik

Znajomość instytucji służby cywilnej jest już na tyle powszechna, że pomysł wdrożenia jej na poziomie samorządowym nie wzbudza kontrowersji.źródło: ShutterStock

Pracownicy samorządowi chętnie widzieliby się w strukturach korpusu służby cywilnej. Taki wniosek płynie z badania „Implementacja norm, procedur i wartości służby cywilnej w jednostkach samorządu terytorialnego w Polsce”.

wróć do artykułu

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu tylko za zgodą wydawcy INFOR Biznes. Kup licencję
Redakcja gazetaprawna.pl
Źródło:Dziennik Gazeta Prawna
Polub Gazetaprawna.pl

Polecane

Reklama

Komentarze (6)

  • ano(2015-11-19 11:51) Zgłoś naruszenie 00

    Pani/Panie "skarbona" - proponowałbym używanie precyzyjniejszych określeń - czyli nie "podwyżek" lecz w przypadku s.c. "waloryzacji" od 2009 włącznie.

    Odpowiedz
  • skarbona(2015-09-17 11:17) Zgłoś naruszenie 00

    Witam.
    Tylko potem nie narzekać, że przez lata brak podwyżek!
    Od nas ludzie uciekają do samorządu...
    Ciekawe dlaczego?

    Odpowiedz
  • obserwator(2015-09-17 07:08) Zgłoś naruszenie 00

    Prosze dodac, ze placa 1930,06 to placa brutto. Do tej placy prosze doliczyc nagrody, 13-tki, wysluge lat i inne dodatki. Co maja powiedziec np. pielegniarki, bez nagrod , 13-tek z placa 1800 zl i odpowiedzialnoscia, ciezka praca - tez budzetowka. Wsrod korpusu sluzby cywilnej nie maja co narzekac Ci ze srednim wyksztalceniem jak mgr. maja nizsze place.

    Odpowiedz
  • s. c. w upadłości(2015-09-16 20:12) Zgłoś naruszenie 00

    Służba cywilna w Polsce istnieje jeszcze tylko dlatego, że musi. Wpisano ją do Konstytucji, więc nie można jej łatwo zlikwidować a ponadto politycy lubią się pochwalić przed wyborcami i europejskimi kolegami, że my też wdrażamy ten zachodni wynalazek. Przymiotniki: zawodowy, rzetelny, bezstronny i politycznie neutralny brzmią zachęcająco. Za tą fasadą nie idą jednak konkrety, tylko mizeria. Ogranicza się profesjonalizację służby poprzez zawężenie limitu mianowań do symbolicznego poziomu. Płace sporej części członków korpusu służby cywilnej są na poziomie tych, jakie otrzymują w supermarkecie pracownicy niewykwalifikowani, pozostali też nie zarabiają kokosów. Średnią płac zawyża grupa mniej niż 10% członków korpusu służby cywilnej. Najwyższe stanowiska są obsadzane z politycznego klucza. System wynagrodzeń jest oderwany od minimalnego czy przeciętnego wynagrodzenia, więc władza może bezkarnie zamrażać wynagrodzenia już 7 rok. Urzędnicy są dyżurnym chłopcem do bicia dla mediów oraz, niestety, dla władzy, której pomysły, nieraz bardzo oderwane od życia, muszą na co dzień realizować. Złożony system wynagrodzeń powoduje w społeczeństwie przeświadczenie o niebagatelnych profitach w służbie cywilnej, mimo, że większość tak zwanych przywilejów w istocie powoduje zwiększenie wynagrodzenia jedynie o kilkadziesiąt złotych miesięcznie. Praca jest z ludźmi, często na najbardziej newralgicznym odcinku, tam gdzie na obywatelu trzeba coś wymóc (odzyskać niezapłacony podatek, wyburzyć samowolę, nałożyć mandat). Praca z reguły wiąże się ze sporą odpowiedzialnością, ma charakter samodzielny i merytoryczny, mało jest stanowisk, na których pracownicy zajmują się wyłącznie powtarzalnymi, nieskomplikowanymi czynnościami, jak np. przyjmowanie wniosków o wydanie jakiegoś rodzaju dokumentu. Zadania przypisane organom obsadzanym przez służbę cywilną (służby, inspekcje i straże) mają zazwyczaj represyjno-porządkowy charakter. Niespójne prawo, rozbudowane procedury utrudniają pracę powodując niepewność co do ostatecznego sposobu załatwienia sprawy oraz umożliwiając niemal nieskończone odwoływanie się. Trudno w takich wypadkach o pewność w podejmowaniu działań, satysfakcję własną i obywatela, któremu mamy służyć.

    Odpowiedz
  • adar61(2015-09-16 15:00) Zgłoś naruszenie 00

    .Co za bzdury ... .byliby głupcami gdyby się na to godzili w moim mieście samorządowcy na podobnych stanowiskach zarabiają 2x więcej niż w korpusie służby cywilnym.

    Odpowiedz
  • kupacz(2015-09-16 12:18) Zgłoś naruszenie 00

    Jeżeli zgadzają się dobrowolnie na głodowe pensje panujące w organach terenowych służby cywilnej nie widzę problemu, niech tylko nie myślą że cała slużba cywilna zarabia jak w ministerstwach w Warszawie i jednostkach centralnych (staż pracy 10 lat - stanowisko Starszy Inspektor Ochr. Środowiska - miejsce pracy woj. Podlaskie - pensja 1930,06 zł brutto) bez jakiejkolwiek regulacji płacowej od 2009 roku są chętni do służby?? ZAPRASZAMY!!

    Odpowiedz

Twój komentarz

Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.

Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!

Dowiedz się więcej

Galerie

Polecane