statystyki

Wojskowi pracownicy cywilni zapowiadają protest. Też czują się niedocenieni

autor: Artur Radwan25.08.2015, 07:09; Aktualizacja: 25.08.2015, 08:43
pieniądze-złoty-waluty

Żołnierze nie są zadowoleni, że ich średnie uposażenie wzrośnie jedynie o 198 zł.źródło: ShutterStock

Nie cichną spory wokół przyszłorocznych podwyżek dla służb mundurowych i wojska. Kolejna grupa zawodowa – tym razem osoby pracujące w armii na stanowiskach cywilnych – zapowiada we wrześniu protesty w związku ze byt niskim podwyższeniem wynagrodzenia.

Wojsko i pracownicy cywilni będą mogli liczyć na podwyżki od 2016 r. Taką decyzję ogłoszono w ostatnich dniach urzędowania prezydenta Bronisława Komorowskiego.


Pozostało jeszcze 84% treści

Czytaj wszystkie artykuły na gazetaprawna.pl oraz w e-wydaniu DGP
Zapłać 97,90 zł Kup abonamentna miesiąc
Mam kod promocyjny
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu tylko za zgodą wydawcy INFOR Biznes. Kup licencję

Polecane

Reklama

Komentarze (1)

  • Aaro..(2015-08-25 21:13) Zgłoś naruszenie 00

    Cyt: z artykułu: "Taka propozycja jest dla nas nie do przyjęcia – twierdzi Zenon Jagiełło, przewodniczący NSZZ „Solidarność” Pracowników Wojska."
    Prostuję: przewodniczący NSZZ PW ( Niezaleznego Samorządnego Związku Zawodowego Pracowników Wojska), który ze Związkiem "Solidarność" i innymi związkami działającymi w resorcie MON są sygnatariuszami PUZP i wspólnie prowadzą negocjacje z pracodawcą odnośnie problemów istotnych dla środowiska pracowników cywilnych wojska.

    Po drugie, uposażenia członków korpusu służby cywilnej zatrudnionych w MON tak się mają do uposażeń pracowników wojska zatrudnionych w Jednostkach Wojskowych, Składnicach czy Warsztatach, których pracodawcą jest również MON, jak jedzenie w dobrej restauracji do jedzenia w barze mlecznym.
    Gdyby ta druga grupa pracownicza zarabiała takie pieniądze, jak mówi Robert Barabasz, szef Sekcji Krajowej Pracowników Administracji Rządowej i Samorządowej NSZZ „Solidarność”, to nie śmieli by ci ludzie domagać się jakichkolwiek podwyżek. Bo suma wynagrodzenia 4000 zł (nawet brutto) jest dla nich niewyobrażalna.
    Otóż przeciętny pracownik wojska zatrudniony poza aglomeracją liczącą powyżej 50 tys mieszkańców dostaje do ręki kwotę od 1580 do 1780 zł. Nieliczna grupa specjalistów, którymi są głównie byli żołnierze zawodowi zatrudnieni w RBLogach i WOGach oraz w Inspektoratach, zarabia w granicach 3300-4000 zł. I to dzięki ich wynagrodzeniom podaje się w mediach, że średnie wynagrodzenie pracowników cywilnych wojska wynosi 3300 zł. A to wierutne kłamstwo i bzdura. Faktycznie, pracownicy wojska chcą i będą protestować o godne zarobki, chociaż propaganda medialna tak kreuje fakty, żeby zdyskredytować tą grupę pracowniczą w oczach społeczeństwa.
    Uważam, że p.Artur Radwan zupełnie nie przygotował się do napisania tego artykułu, odwalił robotę byle jak, o czym świadczy kompletna nieznajomość tematyki wojska. Wrzucił wszystko do jednego worka, a nawet "przechrzcił" NSZZ PW dokładając mu do nazwy "Solidarność" . Uważam, że nie powinien pan dostać za tak spartoloną robotę "wierszówki", a Redaktor Naczelny GP tematy związane ze środowiskiem pracowników wojska mógłby zlecać bardziej doświadczonym i odpowiedzialnym współpracownikom.

    Odpowiedz

Twój komentarz

Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.

Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!

Dowiedz się więcej

Galerie

Polecane