Szef resortu obrony narodowej wydał rozporządzenie, które umożliwia rezerwistom zdobycie dodatkowych kwalifikacji na koszt wojska. Na razie nikt z niego nie skorzysta, bo brakuje pieniędzy.
Armia chce pozyskać chętnych do służby m.in. w Narodowych Siłach Rezerwowych. Ostatni pomysł dotyczy oferowania ze strony wojska pomocy finansowej w zdobyciu kwalifikacji przydatnych w tej służbie. Na przykład jeśli ochotnik po odbyciu przeszkolenia wojskowego zdecyduje się na przydział kryzysowy i podpisze trzyletni kontrakt w Narodowych Siłach Rezerwowych, to w zamian może liczyć na zrobienie na koszt armii prawa jazdy. Takie m.in. rozwiązania przewiduje rozporządzenie ministra obrony narodowej z 23 czerwca 2015 r. w sprawie kwalifikacji żołnierzy rezerwy przydatnych w Siłach Zbrojnych Rzeczypospolitej Polskiej (Dz.U. poz. 948). Dokument ten 18 lipca wszedł w życie.
Na razie nikt nic nie wie