Większość osób, które jesienią pożegnają się z rządowymi stanowiskami kierowniczymi, otrzyma ekwiwalent za niewykorzystany wypoczynek.
Z sondy DGP przeprowadzonej w samorządach, urzędach wojewódzkich i ministerstwach wynika, że osoby zajmujące kierownicze stanowiska w ogóle nie odpoczywają lub robią to sporadycznie. Powód? Pracowite wakacje zapewnią im ekwiwalent za niewykorzystany urlop nawet za trzy lata wstecz. Dzięki temu wielu urzędujących szefów, którzy będą musieli odejść z zajmowanego stanowiska, może liczyć nie tylko na odprawy, ale także wypłatę trzymiesięcznego wynagrodzenia, czyli dodatkowo nawet 40 tys. zł. Co więcej, takie same lub nawet większe kwoty otrzymają za niewykorzystanie przysługujących im urlopów.
(Nie)obowiązkowy urlop