Odmrożenie płac dla urzędników administracji centralnej to jedna z pierwszych decyzji rządu od momentu, gdy Komisja Europejska zapowiedziała zdjęcie wobec Polski procedury nadmiernego deficytu. Gabinet Ewy Kopacz zamierza przeznaczyć na ten cel ok. 2 mld zł.
Widząc to, samorządy też zaczęły myśleć o podwyżkach dla swoich pracowników w przyszłym roku. I to mimo że założenia do przyszłorocznych lokalnych budżetów oficjalnie poznamy dopiero po wakacjach. – Jeśli zapowiedzi rządu faktycznie zostaną zrealizowane, wówczas oczywiście nie wykluczamy, że również będziemy się o to starać. Wcześniej jednak przeanalizujemy, jakie są możliwości w tym zakresie – mówi Marta Bartoszewicz, rzecznik prasowy Urzędu Miasta w Olsztynie. Kraków na razie deklaruje na przyszły rok waloryzację wynagrodzeń o wskaźnik inflacji (teraz mamy deflację). Z kolei Gdańsk planuje kilkuprocentowe podwyżki, choć na razie urząd miasta nie precyzuje, jakie konkretnie. Szczecin rozważa możliwość „wygospodarowania środków w ramach wydatków bieżących na regulacje związane z płacami”.

4195,63 zł wynosiła średnia płaca brutto w administracji samorządowej w 2014 r.