Wyższe wykształcenie już dawno przestało gwarantować szybkie znalezienie pracy. Według Głównego Urzędu Statystycznego w I kwartale 2014 r. liczba bezrobotnych absolwentów uniwersytetów z wykształceniem wyższym wyniosła 254 tys. Było to niewiele więcej niż wśród absolwentów szkół średnich - 230,2 tys. osób. To pokazuje, że bezrobocie wśród absolwentów wyższych uczelni występuje na zbliżonym poziomie do osób ze średnim wykształceniem ogólnym.

Rynek pracy w najbliższych latach będzie się mocno zmieniał. Z jednej strony istnieje duże bezrobocie wśród młodych, a z drugiej – 80 proc. pracodawców w 2014 roku deklarowało, że miało problem ze znalezieniem odpowiedniego pracownika. Brak talentów staje się coraz poważniejszym problemem dla światowej gospodarki. Ci, którzy zdobyli umiejętności, które są deficytowe mogą liczyć na bardzo dobrą pozycję na rynku pracy.

- Jak wskazuje badanie zrealizowane przez Adecco, w Chinach do 2020 r. może zabraknąć 20 milionów pracowników z wyższym wykształceniem. W Indonezji do 2030 r. ta liczba może wynieść aż 113 milionów, jeśli chodzi o niedobór wyszkolonych pracowników. Obecnie w samych Stanach Zjednoczonych brakuje pracowników na 4,7 milionów stanowisk,
a w Europie 3,7 milionów stanowisk w dalszym ciągu pozostaje nieobsadzonych, w tym w Niemczech brakuje 90 tys. inżynierów – mówi Anna Wicha, Dyrektor Generalny Adecco Poland.

Podobnie wybór szkoły wyższej nie oznacza automatycznie wyższych zarobków po jej ukończeniu. Żeby mieć pracę i dobrze zarabiać trzeba dobrze wybrać ścieżkę kształcenia. Jak to zrobić?

Reklama

Przede wszystkim myśląc o przyszłym rynku pracy nie należy nastawiać się na zdobycie konkretnego zawodu. W przyszłości bardzie będą liczyły się kompetencje niż dyplom ukończenia konkretnego kierunku studiów. Na próżno bowiem szukać kierunku "menedżer czasu", a taki zawód znalazł się na liście najbardziej poszukiwanych stworzonej przez "The Telegraph".

Jednym z "pewniaków" jeśli chodzi o kierunki studiów to wszelkie związane z informatyką i nowymi technologiami. - Podejmując istotną decyzję o wyborze studiów, warto rozważyć kierunki techniczne. Branża IT rozwija się bardzo dynamicznie. Maturzyści, którzy obecnie wybiorą ją jako swoją przyszła ścieżkę kariery mogą być pewni, że jako absolwenci studiów informatycznych nie będą mieli problemów ze znalezieniem zatrudnienia. Zdecydowanie łatwiej będzie im również negocjować stawki wynagrodzeń - mówi Natalia Jonda, Konsultant w Experis IT, firmie doradztwa personalnego.

Reklama

- Wybór kierunków technicznych na mocne uzasadnienie finansowe. Nie dość, że zapotrzebowanie na ich absolwentów jest duże, to mogą oni liczyć na wynagrodzenia wyższe, niż koledzy z kierunków humanistycznych i społecznych. Kluczowe dla wielu bezpieczeństwo zatrudnienia od kilku lat jest udziałem programistów, konsultantów systemów ERP, specjalistów hurtowni danych, analityków systemowych oraz inżynierów i wszystko wskazuje na to, że będzie się ono nadal utrzymywało na wysokim poziomie. Uczelnie techniczne dają też dobrą bazę do pracy w nowoutworzonych zawodach, jak np. data scientist lub programista testów automatycznych - dodaje Kamila Urbańczyk z firmy Experis IT.

Nie bez znaczenia jest również pro aktywna postawa podczas studiów: uczestnictwo w kołach naukowych, konkursach, konferencjach czy realizacja indywidualnych projektów podnosi atrakcyjność rynkową absolwentów. Co ciekawe panuje błędne przekonanie, że pracę w obszarze IT mogą znaleźć wyłącznie absolwenci studiów kierunkowych. Nic bardziej mylnego, absolwenci filologii obcych ze znajomością języka angielskiego, niemieckiego, czy francuskiego bez problemu znajdą zatrudnienie w zawodach związanych ze wsparciem technicznym i zarządzaniem projektami.

- Rosnące zapotrzebowanie na pracowników sektora usług outsourcingu z pewnością zagwarantuje w przyszłości pracę absolwentom kierunków takich jak analityka społeczna, statystyka, czy też lingwistyka w biznesie. Również przyszła kadra inżynierska, której zdecydowanie łatwiej jest uzyskać pracę niż kolegom po kierunkach humanistycznych, powinna rozważyć wyspecjalizowane studia informatyczne, czy techniczne w języku angielskim - wylicza Justyna Ścigler z agencji zatrudnienia Manpower.

Humaniści wcale nie muszą być na straconej pozycji. To oni bardziej muszą stawiać na kompetencje niż na konkretne wykształcenie. Ogłoszeń dla socjologów będzie coraz mniej, ale absolwent tego kierunku z powodzeniem odnajdzie się w szeregu nowych zawodów.

Bez względu na posiadane wykształcenie rynek pracy będzie wymagał od pracowników dużej specjalizacji, którzy poza wiedzą merytoryczną z danej branży, powinni charakteryzować się szeregiem umiejętności miękkich, w tym językowych.