Przepisy doprecyzują, kiedy obiektywne przyczyny będą uzasadniać zwolnienie z ograniczeń w zawieraniu umów terminowych. Na zmianach nie stracą zatrudnieni obecnie na drugim takim kontrakcie - mówi w wywiadzie dla DGP Radosław Mleczko, podsekretarz stanu w Ministerstwie Pracy i Polityki Społecznej.
Zakończyły się już konsultacje projektu nowelizacji kodeksu pracy w sprawie umów na czas określony. Wiele emocji budzi m.in. wprowadzenie 33-miesięcznego maksymalnego okresu zatrudnienia na czas określony. Czy po konsultacjach to rozwiązanie będzie modyfikowane?
Maksymalny okres zatrudnienia na czas określony, czyli 33 miesiące, należy liczyć łącznie z możliwym okresem próbnym – maksymalnie na 3 miesiące, co daje łącznie 36 miesięcy (trzy lata). Opiniodawcy bardzo często zwracali uwagę na konieczność wydłużenia okresu próbnego. Jeśli tak by się stało, to łączny czas maksymalnego zatrudnienia czasowego i tak się nie zmieni. Jeżeli będziemy chcieli wydłużyć dopuszczalny okres próbny np. z 3 do 4 czy 6 miesięcy, to limit zatrudnienia na czas określony zostałby zmniejszony odpowiednio z 33 do 32 lub 30 miesięcy. Zatem bez względu na szczegółowe rozwiązania, na umowach próbnych i czasowych w jednej firmie będzie można pracować łącznie najwyżej 3 lata.