W Polsce, realna wartość wynagrodzeń systematycznie rośnie, jednakże nadal daleko nam pod tym względem do mieszkańców Europy Zachodniej. Według obliczeń Eurostatu przeciętny Polak zarabia ok. 3,9 tys. złoty brutto, podczas gdy Niemiec lub Brytyjczyk około 14 tys. zł. Podobnie jak w poprzednich latach kraje Europy Środkowo-Wschodniej powoli doganiają poziom wynagrodzeń na Zachodzie. Procentowy wzrost płac jest nawet szybszy, choć – jak wspomniano wyżej – daleko nam jeszcze do naszych zachodnich sąsiadów. Nie należy także obawiać się, że przez wzrost przeciętnego wynagrodzenia polska gospodarka stanie się mniej konkurencyjna. Wydajność pracy rośnie bowiem szybciej niż płaca. Na koniec 2014 roku eksperci przewidują realny wzrost wynagrodzeń w skali światowej na poziomie 1,8%, a więc nieco niższym niż w całym 2013 roku, wynoszącym 2% - pisze ZPP w swoim raporcie.

Organizacja zauważa, że tempo wzrostu zarobków na świecie jest mocno zróżnicowane. Na da się obrać jednego klucza, według którego można sklasyfikować poszczególne kraje. Przykładowo, w Chinach zanotowano w ostatnim czasie dwukrotnie szybszy wzrost średniego wynagrodzenia niż w USA. Szybko rosną również płace w krajach latynoamerykańskich. Średnia dla tego regionu wynosi 10,8 proc. W strefie euro wzrost ten wyniósł 3, proc.

ZPP przeanalizował również wysokość płacy minimalnej w krajach europejskich. Na jej wprowadzenie zdecydowało się 21 państw UE. Polska w tym zestawieniu zajmuje 12. miejsce. W naszym kraju pracownik zatrudniony na podstawie umowy o pracę zarobi co najmniej 404 euro brutto.Mniej zarabiają pracownicy na Litwie, w Czechach, Estonii, Słowacji, na Węgrzech i w Chorwacji. Przykładowo W Hiszpanii płaca minimalna wynosi 753 euro brutto, a w Holandii 1495. Najwięcej zarabiają mieszkańcy Luksemburga – 1921 euro.
ZPP zauważa jednak, że Polska była jedynym krajem, w którym od 2004 r. płaca minimalna rosła nieustannie. - Wstępna propozycja wysokości płacy minimalnej ustalana jest w oparciu o prognozowaną na kolejny rok wysokość wzrostu cen (inflacja) oraz - jeśli płaca minimalna jest niższa od połowy wysokości średniej krajowej - również o dwie trzecie realnego wzrostu gospodarczego. Wzrost płacy minimalnej może być zatem wyższy od przyjętego w ustawie minimum. Zależy to jednak od stanu całej gospodarki. Ministerstwo Pracy i Polityki Społecznej zaproponowało, aby płaca minimalna w 2015 roku została ustalona na poziomie 1750 zł, a więc nieco więcej niż wynika to z zapisów ustawowych (1731 zł brutto) – twierdzi dr Michał Tomczyk, autor Raportu płacowego.

ZPP zauważa, że na przestrzeni ostatniego roku nie tylko wzrosły płace w sektorze przedsiębiorstw, ale także wzrosła siła nabywcza pieniądza. Zgodnie z danymi opublikowanymi przez GUS wzrost przeciętnych wynagrodzeń nominalnych w sektorze przedsiębiorstw w okresie styczeń – wrzesień 2014 był wyższy niż przed rokiem, choć w trzecim kwartale nieco zwolnił. Niska inflacja korzystnie oddziaływała na dynamikę siły nabywczej płac oraz świadczeń emerytalno - rentowych.


W Polsce wynagrodzenia rosną proporcjonalnie do wielkości danego miasta. Płace w ośrodkach miejskich liczących 75 - 100 tys. mieszkańców były o 43% niższe niż zarobki w stolicy, liczącej ponad 1 mln mieszkańców. Najgorzej zarabia się w miejscowościach, zamieszkiwanych przez 10 - 25 tys. osób – mediana wynosi tutaj 3300 zł. Na nieco wyższe wynagrodzenie mogą liczyć mieszkańcy miast powyżej 100 tys. osób – 3780 zł. Wynagrodzenia uzależnione są również od wykształcenia. Według danych Ogólnopolskiego Badania Wynagrodzeń prowadzonego przez firmę Sedlak&Sedlak zarówno w dużych jak i małych miastach wynagrodzenia rosły wraz z poziomem posiadanego wykształcenia. Najwyższe zarobki odnotowano wśród osób z wykształceniem wyższym magisterskim (mediana dla dużych miast wyniosła 5000 zł, dla małych, liczących do 50 tys. Mieszkańców 4000 zł). Autorzy raportu wskazują również, iż najniższe wynagrodzenia otrzymywały osoby z wykształceniem podstawowym i gimnazjalnym – 2 300 zł w małych miastach i 2 500 zł w dużych miastach.

Tradycyjnie najlepiej zarabiają pracownicy branży IT. Mediana ich zarobków to 6000 zł brutto. Następni w kolejności są pracownicy telekomunikacji, bankowości i ubezpieczeń. Najsłabiej zarabiają pracownicy usług dla ludności (3200 brutto), służby zdrowia (3170 zł brutto) i kultury (3000 zł brutto). Jak pisze ZPP w swoim raporcie nadal występują różnice między płacą kobiet i mężczyzn. Przykładowo mediana zarobków kobiet w branży IT wyniosła 5300 zł brutto, czyli o 700 zł mniej niż mężczyzn. Wyjątkiem jest sektor kultury. Tu mężczyźni zarabiają o 50 zł mniej niż kobiety.