Poznajmy reguły. To pozwoli nam zrozumieć, jak system zmienia ludzi w trybiki, jak pozbawia samodzielności, jak premiuje bezduszne zasłanianie się przepisami.

Nie wiem, nie znam się, nie orientuję się, zarobiony jestem. Do końca roku nie biorę roboty – cytat z filmu Stanisława Barei „Co mi zrobisz, jak mnie złapiesz” dobrze oddaje postawę większości urzędników wobec nas. Z góry przepraszam tych, którzy pochylają się nad naszymi problemami i pomagają się nam z nimi uporać. Bo – choć tyle w kraju się zmieniło – urzędniczy system pozostał nienaruszoną niemal strukturą.

Przyjrzyjmy się od kuchni urzędniczej pracy i obowiązującym w niej regułom. To pozwoli nam zrozumieć, jak system zmienia ludzi w trybiki, jak zachęca ich do podążania utartymi koleinami, jak pozbawia samodzielności oraz jak premiuje bezduszne zasłanianie się przepisami. Pozwoli to zrozumieć, dlaczego prawie nic się tu nie zmienia.