statystyki

Pracują, ale pozostają biedni. Kim są polscy pracujący ubodzy?

autor: Karolina Nowakowska30.09.2014, 06:59; Aktualizacja: 30.09.2014, 11:33
Termin "working poor" powstał w latach 80. XX wieku w USA.

Termin "working poor" powstał w latach 80. XX wieku w USA. źródło: ShutterStock

Pracują, ale ich wynagrodzenie nie jest w stanie pokryć miesięcznych wydatków. Pracujący ubodzy to coraz większy problem w większości państw rozwijających się.

reklama


reklama


Termin "working poor" powstał w latach 80. XX wieku w USA. W Stanach Zjednoczonych zjawisko to przybiera na sile, ponieważ państwo nie oferuje - tak jak w przypadku większości państw europejskich - darmowej edukacji czy służby zdrowia. Przeciętny Amerykanin musi za więcej usług płacić z własnej kieszeni.

Zgodnie z ostatnim raportem Komisji Europejskiej w 2010 roku 115 milionów Europejczyków (23% populacji UE) było zagrożonych ubóstwem lub wykluczaniem społecznym. Kilkanaście milionów z nich to osoby borykające się z biedą mimo zatrudnienia. W rankingu państw o wysokim wskaźniku pracujących ubogich wyjątkowo wysoko znajduje się Polska.

Problem pracujących ubogich dotyczy 11 proc. Polaków. Gorzej jest tylko na Litwie (ponad 12 proc.), w Hiszpanii (prawie 13 proc.), w Grecji (niemal 14 proc.) i w Rumunii (ponad 17 proc.). Średnia dla UE wynosi 8 proc. Liczba ta zwiększyła się od ostatniego badania przeprowadzonego w 1999 r. Wówczas pracujący ubodzy w UE stanowili 6 proc.
Raport przedstawia dane na temat zróżnicowania społecznego i demograficznego pracowników zagrożonych ubóstwem w krajach Unii Europejskiej. Szczególnie zagrożeni są młodzi pracownicy (poniżej 24. roku życia), kobiety oraz imigranci.

Jako główny czynnik odpowiadający za ubóstwo osób pracujących w Rumunii, Hiszpanii, Włoszech, Łotwie, Polsce i Portugalii twórcy raportu podają niskie płace połączone z dużą liczbą stanowisk pracy niedających pracownikowi pewności zatrudnienia.

Gdzie więc można spotkać pracujących ubogich? Zwykle na najniższym stanowisku w sektorze usług. Może to być pracownik fast foodu, szpitala, call center, magazynu, sekretarka, przedszkolanka czy ochroniarz.

- Grupa pracujących biednych nie jest homogeniczna. Z jednej strony są to osoby zatrudnione przez agencje pracy tymczasowej, dla których jest to stan przejściowy wynikający z sytuacji życiowej. Z drugiej strony są to ci, którzy są zatrudnieni na umowie cywilno-prawnej i pracują w pełnym wymiarze godzin. Dla nich ta praca jest jedynym źródłem utrzymania i faktycznie niska pensja nie pozwala na związanie końca z końcem – mówi prof. Jacek Wasilewski, wykładowca SWPS.

- Ten problem zdaje się częściej dotykać mniejszych miast, gdzie ludzie nie mają innych perspektyw. W dużym mieście najczęściej ten stan jest stanem przechodnim – dodaje.

Przedszkolanka 7 zł/h, sekretarka – 9 zł

Badanie CBOS z 2011 roku pokazuje, że zbiorowość pracujących zagrożonych biedą jest zróżnicowana pod względem poziomu wykształcenia. Zdecydowana większość biednych pracujących (aż 63,1%) legitymuje się co najwyżej wykształceniem zasadniczym zawodowym, podczas gdy 28,2% ma wykształcenie średnie. Wśród polskich working poor zaskakująco wysoki jest jednak odsetek osób z wykształceniem wyższym.

Badania nad polskimi pracującymi biednymi są niejasne. Próg ubóstwa w Polsce wynosi 477 zł dla osoby samotnej i 351 zł dla członka gospodarstwa domowego. Tymczasem "working poor" to osoba, której miesięczne wydatki: wynajęcie mieszkania, czynsz i wydatki na jedzenie przewyższają wynagrodzenie.

Zgodnie z badaniem CBOS 4,5 proc. polskich pracujących biednych to osoby z wykształceniem wyższym magisterskim. Bieda wśród pracujących, którzy ukończyli szkoły wyższe, może wynikać ze struktury ich gospodarstw domowych oraz z tego, że wykonują niskopłatne prace, często poniżej swoich kwalifikacji. Pod względem przynależności do struktury społeczno-zawodowej największą część spośród biednych pracujących stanowią robotnicy (42,3 proc.), rolnicy (19,1 proc.), pracownicy fizyczno-umysłowi (18,8 proc. ) oraz - w mniejszym stopniu – pracownicy umysłowi niższego szczebla (11,2 proc.). Większość pracujących biednych (88,7 proc.) zatrudniona jest w pełnym wymiarze czasu pracy.

Przedszkole na Ursynowie poszukuje przedszkolanki z doświadczeniem. Jest to praca w pełnym wymiarze godzin, często z nadgodzinami. Od pracownicy wymaga się więc dyspozycyjności, oczywiście wykształcenia pedagogicznego i znajomości języka angielskiego. Oferowana stawka: 7 zł/h. "Szybko rozwijająca się firma" z siedzibą na Białołęce zatrudni sekretarkę. Również dyspozycyjną, najlepiej z wykształceniem wyższym i znajomością języków. Stawka: 9zł/h. Pracodawca obiecuje jednak możliwość szybkiego awansu i podwyżki. Magazynier, pakowacz, pomocnik na hali produkcyjnej – tego typu ogłoszeń jest mnóstwo. Wszystkie oferują podobne warunki. Praca odbywa się najczęściej pod miastem, często w godzinach nocnych a stawka to 8-13 zł/h.

Dane Eurostatu dowodzą, że osoby wykonujące pracę na podstawie tymczasowych form zatrudnienia są zagrożone biedą ponad dwa razy częściej niż osoby zatrudnione na umowę o pracę na pełen etat. W Polsce odsetek ubogich wśród zatrudnionych na etat wynosił w 2011 r. 5,5 proc. (średnia dla UE to 5,4 proc.), z kolei wskaźnik zagrożenia biedą wśród osób pracujących na podstawie umowy tymczasowej to 11,8 proc. (średnia unijna – 13,2 proc.). Warto dodać, że to właśnie w Polsce w 2011 roku występował najwyższy w Unii odsetek zatrudnionych na umowy czasowe (27,2 proc.; średnia dla UE 14,1 proc.).

Na malejącą pewność zatrudnienia jako jedną z najważniejszych zmian obserwowanych w ostatnich latach na krajowym rynku pracy wskazuje większość badaczy. W przeszłości elastyczne formy zatrudnienia obejmowały głównie osoby o niskich kwalifikacjach, sytuujące się na obrzeżach systemu gospodarczego. Z upływem czasu niestandardowe formy zatrudnienia upowszechniły się, a pracę na podstawie takich kontraktów zaczęły podejmować również osoby wysoko wykwalifikowane.

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu tylko za zgodą wydawcy INFOR Biznes. Zapoznaj się z regulaminem i kup licencję

reklama


Źródło:gazetaprawna.pl

Polecane

reklama

  • bedaki powinni kupic sobie sznur(2014-09-30 17:58) Odpowiedz 40

    I beda jeszcze biedniejsi. Bo panstwo kreuje polityke prorodzinna wprowadza mnostwo przywilejow dla rodzin wielodzietnych. Kosztem bezdzietnych. Wiec bezdzietne biedaki beda jeszez bardziej okradzione z tych groszy ktore zarabiaja. Placa podatki na armie urzednikow, podatek dla ZUS na emerytury gornikow i mundurowych, maja oddzielnei prywtanie oszczedzac na swoje emerytury, do toego musza wziac kredyt na mieszkanie na 30 lat i utrzymywac banki zagraniczne, placic podatki na szkoly, przedszkola itd itp... i jeszcze wzsyscy pozostali beda miec znizki, a taki biedak w dziurawych butach na piechote do roboty, nic tylko sie powiesic

  • Morder(2014-10-02 13:42) Odpowiedz 20

    Również jestem Urzednikiem Panstwowym w Warszawie moja pensja to 1600 zł nettto wynajem mieszkania (pokoju 850 zł. rachunki miesięczne 350 zł. jedzenie 300 zł.) zostaje mi 100 zł. I !!! Jak zakładać rodzine gdzie kupno mieszkania z Czego Pytam się???

    Pokaż odpowiedzi (1)
  • KRK(2015-12-20 14:07) Odpowiedz 20

    Jeśli pracujący jest biedny to na emeryturze już będzie nędzarzem, a jeszcze mu ustawą nie pozwolą dorobić do emerytury, to niepokojące . Panowie sejmowi - szlachta człowiek musi dorobić by utrzymać dom czy opłacić podatek od własności, ale nie może zawiesić emerytury bo to praca okresowa - dorywcza. Zakaz dorabiania na emeryturze nic tu nie pomoże - przejdą na czarno.

  • cde(2014-10-01 06:42) Odpowiedz 20

    jaki Rz,ad ,Taka bieda

  • michal(2014-09-30 18:04) Odpowiedz 20

    jak widac zycie nie rozpieszcza, ja mysle nad zmiana pracy, ciesze sie ze mam troche zgromadzonych oszczednosci na lokatach w Getin co daje mi poczucie bezpieczenstwa

  • Żenada(2014-09-30 09:18) Odpowiedz 12

    Ale brednie,,, Ja myślę, że tym mianem można okreslić przynajmniej 80% mieszkańców Polski. Zbite majątki na kredyt. Koń by się usmiał... My mamy przychodu około 6000zł netto i tak ciągle trzeba sobie odmawiać i zapomnij o wakacjach. Polisch reality

  • pracująca buedota(2014-09-30 16:28) Odpowiedz 10

    pytacie kim są pracujący ubodzy, otóż jestem pracownikiem piep... powiatowego sanepidu, gdzie po 35 latach mam 1400 zł netto, jak tu żyć,to nie życie, to wegetacja i to przez tyle lat, a teraz to już dobitnie, bo od 5 lat ani grosza podwyżki i tak dalej ma być, szkoda, ze złapali bombiarza,nienawidzę tych rządzących, począwszy od walesy, oby odcierpiał naszą biedę, za to, że przyczynił się do rozwalenia naszego kraju, za komuny pracownicy byłi rozpieszczani, tylko proszę nie kasować mojego komentarza,

  • Madafaka(2014-09-30 13:10) Odpowiedz 10

    Przecież to Rząd dopuścil się tego, że dzisiaj co drugi człowek ma umowę śmieciową. Pozwolił na grzebanie w umowach społecznych przez lichwiarzy pracodawców. Oni jakby mogli to najlepiej gdyby człóowiek pracował u niego za darmo.

  • mika(2014-10-01 19:43) Odpowiedz 10

    Lublin, 24 lata stażu, Urząd Wojewódzki-1800 zł

  • zxcvbnzxcvbnm,./(2014-09-30 21:36) Odpowiedz 10

    do 16
    No właśnie, nie idziesz boś głupi. Nic nie kumasz. Tak to cwaniacy będą przy korycie do śmierci i będą cię gnębić, a ty im na to pozwalasz. Potrafili pewnie wmówić ci że kiedy zagłosujesz na nich to będziesz inteligentny. No i masz czegoś chciał. Teraz idź i zmień decyzję jeśli potrafisz.

  • gg(2014-09-30 11:25) Odpowiedz 01

    W Polsce nie ma przedszkolanek, tylko nauczyciele wychowania przedszkolnego i zarabiają tyle, co pozostali nauczyciele.

  • l(2014-09-30 17:54) Odpowiedz 01

    Do tego cieszę się ,że mam pracę bo szwankujące zdrowie nie pozwala mi wyjechać z kraju...i muszę za te marne grosze w polsce b pracować ...to kiedy i jak się dorabiać? ma rację poprzednik...przynajmniej za komuny pożyczkę w zakładzie pracy niskooprocentowaną mi dali i coś mogłem sobie kupić i na wczasy co 2 -3 lata wyjechać lub wysłać dziecko na kolonie...teraz tylko o cwaniakow dbają...kolesiostwo kwitnie...a wykwalifikowane nauczycielki przedszkola muszą szukać pracy w stolicy...ech rządy rządy...

  • zgred(2014-09-30 23:20) Odpowiedz 01

    Co na to prezes doktor Goliszewski?

  • nic za darmo(2014-09-30 20:14) Odpowiedz 00

    ja pieprzę ten kraj, nie idę na żadne wybory, czy to teraz do samorządu, czy później, chyba, że mi zapłacą i to nie takie ochłapy jak wynagrodzenie tylko dużo więcej, bo nie mam zamiaru nic za darmo zrobić czy to dla samorządu, kraju itp.

  • kuron(2014-10-01 17:21) Odpowiedz 03

    Wystarczyło ćwierć wieku by doprowadzić Polskę i Polaków do nędzy. Dziękujemy wam panowie walęsa, mazowiecki, bielecki, balcerowicz, buzek itd.
    Z kraju pełnego fabryk, hut, stoczni, przedsiębiorstw produkcyjbych zrobiliście kraj montowni, marketów, banków i ... bieda-zupek zwanych kuroniówkami.
    Gdzie jest majątek zbudowany rękoma naszych ojców?
    Zaoraliście Polskę, a Polaków skazaliście na emigrację.

  • zgred(2014-09-30 23:24) Odpowiedz 02

    Wincyj rynku! Nie znata się chamy! To dobre jest, jak jest! Prezes doktor Goliszewski wam chamy wytłumaczy!

  • Nauczycielka(2014-09-30 08:59) Odpowiedz 00

    MASAKRA CZY JEST W POLSCE ZAWÓD PRZEDSZKOLANKA!!! CHĘTNIE ZGŁOSIŁABYM SIĘ DO TEGO PRZEDSZKOLA, ALE NIESTETY NIE JESTEM PRZEDSZKOLANKĄ TYLKO NAUCZYCIELKĄ WYCHOWANIA PRZEDSZKOLNEGO. NIECH STRACĄ!!!

  • zniewolona we własnym kraju(2014-09-30 19:44) Odpowiedz 01

    do michal - się nie ciesz, że masz oszczędności, bo banki sprzedane w prywatne ręce i i w każdej chwili możesz zostać pozbawiony własnych pieniędzy, w tym pierd... zlodziejskim kraju to wszystko możliwe

  • inżynier z PRL-u(2014-09-30 09:05) Odpowiedz 00

    Moja córka po studiach magisterskich, od 10. lat pracuje w sądzie; jest urzędnikiem państwowym. Gdyby nie moja pomoc, byłaby nędzarzem. WSTYD i HAŃBA. Urzędnik państwowy!!!

  • cudo(2014-10-01 15:55) Odpowiedz 00

    Jak się nie podoba to na skargę do Pana Boga.

Twój komentarz

Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.

Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!

Dowiedz się więcej

Prawo na co dzień

Galerie

Polecane

reklama