statystyki

Debata DGP o Kodeksie pracy: Prawo, które usiłuje nadążyć za rzeczywistością

autor: Tomasz Zalewski26.06.2014, 16:00
praca-ludzie

Pracaźródło: ShutterStock

W ciągu 40 lat obowiązywania kodeksu pracy zmieniały się realia polityczne, gospodarcze i społeczne. Kilkadziesiąt przeprowadzonych w tym czasie nowelizacji nie ułatwia jego stosowania.

Radosław Mleczko Pamiętajmy, że nie ma jednego źródła, które jest inspiracją zmian w kodeksie pracy. Poza inicjatywami kolejnych rządów nowelizacje są konsekwencją implementacji prawa europejskiego, w tym wyroków Trybunału Sprawiedliwości Unii Europejskiej. Wynikają też z orzeczeń Trybunału Konstytucyjnego, inicjatyw poselskich i senackich. Uwzględniane są także stanowiska partnerów społecznych. Kodeks nie jest więc projektem autorskim, a wypadkową złożonego procesu. Jeśli miałbym oceniać, czy k.p. nadąża za rzeczywistością, to powiedziałbym, że nie jest tak źle, biorąc pod uwagę skalę wyzwań, które przed tą ustawą są stawiane. Uważam jednak, że przed nami są wyzwania, którym podołanie przez k.p. w obecnym kształcie nie będzie łatwe.

Jerzy Wratny Moim zdaniem pytanie powinno raczej brzmieć: Za czym kodeks pracy ma nadążać? W rzeczywistości społeczno-gospodarczej występują różne sprzeczne tendencje. Mam wrażenie, że ustawodawca, by je uwzględnić, trochę się miota i brak mu jasnej linii legislacyjnej. Przykładem może być tzw. nowelizacja lipcowa z 2002 r. W jej ramach w znacznym stopniu obniżono uprawnienia pracownicze pod hasłem walki z bezrobociem, ale już w następnym roku w ramach dostosowywania kodeksu pracy do standardów europejskich i dyrektyw Wspólnoty, to wahadło wychyliło się w drugą stronę. Dodano więc więc kolejne uprawnienia pracownicze. To świadczy o niekonsekwencji ustawodawcy, którego aktywność i jej kierunki są wymuszane wektorami skierowanymi niejednokrotnie w przeciwstawnych kierunkach. W konsekwencji kodeks staje się aktem niespójnym. Możemy w jego treści odszukać różne fazy i kierunki działania ustawodawcy, począwszy od rozwiązań, które mają korzenie totalitarne, do liberalnych zmian wprowadzanych współcześnie. W innej wypowiedzi nazwałem to archeologią kodeksową. Nie dostrzegam więc w kodeksie spójnej wizji racjonalnego ustawodawcy.


Pozostało jeszcze 83% treści

Czytaj wszystkie artykuły na gazetaprawna.pl oraz w e-wydaniu DGP
Zapłać 97,90 zł Kup abonamentna miesiąc
Mam kod promocyjny
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu tylko za zgodą wydawcy INFOR Biznes. Kup licencję

Polecane

Reklama

Komentarze (4)

  • Maciej(2014-06-28 12:05) Zgłoś naruszenie 00

    Dyskusje o niczym.Aby zagadac rzeczywiste intencje i zamierzenia.Bicie piany majace zrobic problem z niczego.A raczej ... z szacunku do istoty ludzkiej, z prawa kazdego do rownego czerpania z zasobow natury.Tak naprawde to ukryty mechanizm dalszego rozkladu panstwa ,na zamiane tego obszaru w oboz pracy niewolniczej. W zamiane tych, ktorzy nie zdaza wyjechac lub nie zlapia w koncu za bron. w zwierzeta do pracy a po zuzyciu na nawoz...To nie przypadek ze historyczna nazwa plemion slowianskich pochodzi z jezyka arabskiego i oznacza mniej wiecej-Sklavin -czyli Niewolnik.

    Odpowiedz
  • Maciej(2014-06-28 12:33) Zgłoś naruszenie 00

    I jeszcze jedno:kto z kim debatuje?Przedstawiciele 10% tych ktorzy zyja z wyzysku pozostalych 90%, dyskutujac sami z soba ? A moze jednak sie myle i jest tam choc jedna osoba z tych, ktorzy budza sie codziennie z przeklenstwem na ustach?...

    Odpowiedz
  • Gosc(2014-06-26 17:09) Zgłoś naruszenie 00

    Gazeta Prawna - brukowiec .

    Odpowiedz
  • Zenia(2014-06-26 18:03) Zgłoś naruszenie 00

    Brukowcem jest GW ! Brukowcem dla Lemingow . O innych brukowcach nie wspominam , Maja jednego PANA , co placi za zamowienia !

    Odpowiedz

Twój komentarz

Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.

Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!

Dowiedz się więcej

Galerie

Polecane