Co trzecia Polka obawia się utraty posady z powodu zajścia w ciążę - wynika z badań przeprowadzonych przez Instytut SMG/KRC na zlecenie Fundacji Świętego Mikołaja. 17 proc. pracodawców twierdzi natomiast, że kiedy kobieta zachodzi w ciąże, staje się gorszym pracownikiem niż jej koledzy z zespołu. Czy młode matki, które chcą pozostać na rynku pracy, mają się czego bać?

Zgodnie z polskim prawem urlop macierzyński przysługuje kobietom, które są zatrudnione na podstawie umowy o pracę. Z chwilą urodzenia dziecka młoda matka otrzymuje prawo do 20-tygodniowego urlopu z możliwością przedłużenia go aż do roku. Wysokość wynagrodzenia otrzymywanego w czasie urlopu macierzyńskiego jest uzależniona od czasu jego trwania. W okresie urlopu macierzyńskiego młoda matka jest chroniona prawnie i nie może zostać zwolniona przez pracodawcę (nie można jej zwolnić również na urlopie wychowawczym). - W przypadku zatrudnienia na czas określony, zasiłek macierzyński będzie wypłacany przez 52 tygodnie od porodu, w kwocie 80 proc. pensji. W przypadku umowy zlecenia, także można otrzymywać takie świadczenia. Warunkiem jest posiadanie opłaconej składki ZUS w dniu porodu – tłumaczy Małgorzata Majewska, ekspert portalu monsterpolska.pl.

Co po urlopie macierzyńskim?

Zgodnie z Kodeksem Pracy z chwilą powrotu do firmy kobieta otrzymuje to samo lub równorzędne stanowisko, jakie zajmowała przed urodzeniem dziecka. Wiele kobiet obawia się, że właśnie w tym momencie otrzyma wypowiedzenie. - Pokaż, że po powrocie jesteś zmotywowana i dobrze zorganizowana. Pokaż, że umiesz oddzielić życie osobiste od obowiązków zawodowych, a zwolnienie z pracy bierzesz tylko w wyjątkowych sytuacjach. Nie nadużywaj argumentu, że jesteś młodą mamą. Wszyscy pracownicy mają życie prywatne. Rozważ też na początku przejście na ¾ lub 7/8 etatu, by stopniowo przyzwyczaić się do powrotu i godzenia obowiązków zawodowych z rodzinnymi – radzi Majewska. - Postaraj się wprowadzać zmiany stopniowo. Jeśli potrzebujesz pomocy, nie bój się prosić o nią rodzinę czy przyjaciół – dodaje.

Reklama

Niekiedy firmy wymagają od pracowników nie tylko pełnej dyspozycyjności w biurze, ale i po godzinach pracy. - Jeśli jesteś mamą – organizacja czasu to klucz do sukcesu. Nie obawiaj się powiedzieć szefowi, że czekają na ciebie obowiązki domowe. Powiedz otwarcie, że nadgodziny mogą być wyjątkiem, a nie normą – radzi Majewska.

Ekspert portalu monsterpolska.pl przekonuje również, aby zamiast narzekać na to jak trudne jest pogodzenie życia zawodowego z obowiązkami rodzinnymi, postarać się znaleźć rozwiązanie tego problemu. - Poproś o pomoc współpracowników lub zaproponuj, by usprawnić pracę w biurze tak, aby każdy mógł wychodzić z firmy o czasie. Obowiązkami rodzinnymi dziel się z partnerem – tłumaczy.

A co z nadgodzinami?

Teoretycznie każdy pracownik wie, że ma prawo poza godzinami pracy wyłączyć komórkę służbową, by poświęcić czas swoim bliskim. Nie zawsze jednak jest to proste. Branie nadgodzin, zabieranie projektów do domu – te czynniki nie sprzyjają życiu rodzinnemu. - Postaraj się dobrze zorganizować dzień pracy. Aby nie dopuścić do chaosu – ustal priorytety. Wyeliminuj te elementy, które mogą cię rozproszyć - np. ogranicz korzystanie z portali społecznościowych czy wyjścia ze współpracownikami na kawę. Jeśli skupisz się w pełni na wykonaniu powierzonych ci obowiązków i nie będziesz się spóźniać, uda ci się wychodzić z firmy o czasie i mieć wolne popołudnia dla rodziny – zachęca ekspert portalu monsterpolska.pl.

W ostateczności – zmień pracę

Jeśli jednak przełożony nie jest zwolennikiem polityki prorodzinnej i nie jest skłonny do negocjacji, a młoda matka, pomimo starań, nie jest w stanie pogodzić obu ról, warto zastanowić się nad zmianą firmy. Istnieje wiele organizacji, w których panuje prorodzinna polityka, a pracownicy-rodzice mogę na przykład, na ustalonych ramach, pracować częściowo zdalnie. - Pamiętaj jednak, by korzystać z takich ułatwień tylko w wyjątkowych okolicznościach np. w czasie choroby twojego dziecka. Pracownicy, którzy nie mają dzieci, mogą poczuć, że masz większe przywileje, a to może prowadzić do niepotrzebnych konfliktów i napiętej atmosfery - podkreśla Majewska.

Wiele firm ma również dodatkowe udogodnienia takie jak żłobek czy przedszkole dla dzieci pracowników. - Nie bój się zapytać o ten aspekt także podczas rozmowy kwalifikacyjnej. Dowiedz się jak to wygląda w praktyce. Zapytaj, czy w razie potrzeby będziesz mogła pracować zdalnie lub elastycznie ułożyć grafik, tak by poświęcić czas najbliższym – radzi ekspert portalu monsterpolska.pl.