Na problem ten zwraca uwagę Jarosław Duda, pełnomocnik rządu ds. osób niepełnosprawnych, w stanowisku do przygotowanego przez Senat projektu nowelizacji ustawy z 27 sierpnia 1997 r. o rehabilitacji zawodowej i społecznej oraz zatrudnianiu osób niepełnosprawnych (t.j. Dz.U. z 2011 r. nr 127, poz. 721 ze zm.). Ma on dostosować przepisy dotyczące czasu pracy zatrudnionych z uszczerbkiem na zdrowiu do wyroku Trybunału Konstytucyjnego (sygn. akt K 17/11).

Oprócz przywrócenia obowiązujących jeszcze do końca 2011 r. rozwiązań, które umożliwiały osobom z umiarkowaną i znaczną niepełnosprawnością pracę przez 7 godzin dziennie i 35 tygodniowo bez zaświadczenia lekarskiego, projekt zawiera też dodatkowe zmiany. Chodzi o uzyskanie takiego poświadczenia od lekarza w przypadku występowania o wydłużenie dniówki.

Wniosek w tej sprawie będzie mógł złożyć pracownik i zatrudniający. – Pracodawca jako silniejsza strona stosunku pracy może zbyt często korzystać z tego rozwiązania, pomijając kwestię faktycznych możliwości, predyspozycji oraz sprawności niepełnosprawnego – zauważa Jarosław Duda.

Te wątpliwości podziela też Leszek Zając, zastępca głównego inspektora pracy, który w stanowisku przesłanym Senatowi wskazuje, że może to ograniczyć możliwości korzystania ze skróconego czasu pracy.

Ponadto zastrzeżenia rządu i Państwowej Inspekcji Pracy budzą niejasne propozycje związane z odwoływaniem się od decyzji lekarza. Projekt nie wskazuje, kto ma ponosić koszty badań, przesądzając, że te przeprowadzane na etapie wniosku o jego wydanie pokrywa firma. Co więcej, z odwołaniem będzie można wystąpić, tylko gdy będzie je wydawał lekarz medycyny pracy. Tymczasem takie prawo ma też specjalista sprawujący opiekę nad niepełnosprawnym pracownikiem.

Jarosław Duda podkreśla też, że senacki projekt wykracza poza zakres wynikający z orzeczenia TK. Budzi to wątpliwości, czy przepisy znowu nie naruszą ustawy zasadniczej.

Etap legislacyjny

Konsultacje projektu ustawy