Jarosław Duda, wiceminister pracy i polityki społecznej oraz pełnomocnik rządu ds. osób niepełnosprawnych, zapowiedział, że przygotowywana jest jeszcze jedna nowelizacja przepisów, która ma zmniejszyć obciążenia nałożone na zakłady pracy chronionej (ZPChr). To właśnie ta grupa pracodawców odczuje bowiem najbardziej zrównanie wysokości dopłat do pensji z otwartym rynkiem pracy i wiążącą się z tym ich obniżkę, która nastąpi za trzy miesiące. Wprowadzenie ułatwień mogłoby zapobiec masowym rezygnacjom przez pracodawców ze statusu ZPChr.

Przesuwanie środków

Jak dowiedział się DGP, planowane zmiany mają głównie dotyczyć udogodnień w zakresie gospodarowania przez pracodawców pieniędzmi gromadzonymi na zakładowym funduszu rehabilitacji osób niepełnosprawnych (ZFRON). Jest on tworzony ze środków pochodzących m.in. ze zwolnień podatkowych i z zaliczek na PIT. Są one przeznaczone na finansowanie rehabilitacji zawodowej, społecznej i leczniczej niepełnosprawnych pracowników.

– Na obecnym etapie rozważane są różne modyfikacje. Jedna z nich zakłada możliwość swobodniejszego rozdysponowania tych pieniędzy, które są obowiązkowo przeznaczane na indywidualne programy rehabilitacji – wskazuje Alina Wojtowicz-Pomierna, zastępca dyrektora biura pełnomocnika.

Obecnie firma musi przeznaczać na nie 15 proc. środków gromadzonych na ZFRON. Jeśli uzyskanych w danym roku pieniędzy nie wyda na ten cel do końca następnych 12 miesięcy, musi je przekazać na konto Państwowego Funduszu Rehabilitacji Osób Niepełnosprawnych (PFRON). Gdyby przepisy zostały zmienione, pracodawca mógłby te pieniądze rozdysponować na inne zadania.

– Nie każda firma potrafi przygotować program rehabilitacji, a wydatki ponoszone z tego tytułu są też kwestionowane przez sądy. Dlatego część pracodawców w ogóle powstrzymuje się od tego działania. Łatwiejsze do realizacji jest dla nich wypłacanie pomocy indywidualnej – uważa Edyta Sieradzka, wiceprezes Ogólnopolskiej Bazy Pracodawców Osób Niepełnosprawnych (OBPON).

Zatrudnienie chronione

Zatrudnienie chronione

źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Również zdaniem Jana Zająca, prezesa Polskiej Organizacji Pracodawców Osób Niepełnosprawnych (POPON), jest to zmiana w dobrym kierunku.

– Wielu pracodawców ze względu na niejasne przepisy i obawy przed popełnieniem błędów, mimo obowiązku prowadzenia ZFRON, obawia się korzystać z jego środków. A to powoduje, że nie są one w pełni wykorzystywane na potrzeby pracowników z dysfunkcjami zdrowotnymi – dodaje.

Obowiązkowa opieka

Zdaniem Edyty Sieradzkiej nowelizacja mogłaby też jednoznacznie rozstrzygnąć kwestie związane z tym, jak liczyć termin, w którym pracodawca powinien przekazywać środki na rachunek ZFRON. Obecnie pojawiają się różne wątpliwości interpretacyjne z tym związane.

– Również wysokość kary, którą musi ponieść pracodawca w przypadku nieterminowego przelania pieniędzy z PFRON lub ich wydania niezgodnie z przeznaczeniem, jest zbyt wysoka. Wynosi bowiem 30 proc. nieprawidłowo dokonanej wpłaty – uważa.

Nie wiadomo natomiast, czy w ramach zmniejszania obciążeń dla ZPChr przepisy umożliwią im rezygnację z zapewniania obowiązkowej specjalistycznej opieki medycznej.

– Jest to kwestia wymagająca głębszej analizy, ponieważ taka opieka jest finansowana ze zwolnień podatkowych. Odejście od obligatoryjnego jej zapewniania stawiałoby pod znakiem zapytania dalsze utrzymywanie takich ulg – wyjaśnia Alina Wojtowicz-Pomierna.

Jan Zając zwraca uwagę, że takie rozwiązanie byłoby niekorzystne dla samych pracowników, którzy są przyzwyczajeni do zakładowych usług medycznych.