Zawierają one nadany firmie numer identyfikacyjny i zakodowany opis informacji objętych ewidencją w zakresie niezbędnym dla wykonywania statutowych zadań inspekcji. Okazuje się, że nowe rozwiązania i brak obowiązku zgłaszania firmy do PIP nie ograniczyły nadzoru nad nowymi przedsiębiorcami.

– Nie mamy problemów z docieraniem do baz danych GUS. Jedyny kłopot z uzyskanymi informacjami związany jest z tym, że pracodawcy, którzy zakończyli swoją działalność, nie zgłaszają tego faktu organom statystycznym – mówi Marek Szcześniak, zastępca dyrektora departamentu planowania analiz i statystyki Głównego Inspektoratu Pracy.

Podkreśla jednak, że ta brakująca informacja jest uzyskiwana dzięki współpracy z ZUS. Pracodawcy szybko zgłaszają bowiem do zakładu zakończenie czy zawieszenie działalności, aby nie płacić składek. Brak obowiązku zgłoszenia przez pracodawcę zatrudniania pracowników nie okroił więc informacji o firmach działających na rynku.

Ograniczeniem dla inspekcji jest natomiast brak dostępu do danych o technologiach, zwłaszcza tych niebezpiecznych, stosowanych przez przedsiębiorcę. Informacje statystyczne pozwalają jedynie na określenie branży, w której działa firma (na podstawie PKD). Nie jest zaś możliwe ustalenie potencjalnych zagrożeń dla załogi.

Obowiązujące od stycznia rozwiązanie ma istotne znaczenie dla firm. Jak wynika z danych PIP, nowe przedsiębiorstwa to cel ok. 1 proc. wszystkich przeprowadzanych w zakładach pracy wizyt. W 2012 r. inspekcja przeprowadziła ponad 800 kontroli warunków zatrudnienia w nowo powstałych firmach z różnych branż. Tylko w 27 przypadkach inspektorzy pracy nie stwierdzili naruszeń przepisów.

Na szczęście większość ujawnionych nieprawidłowości nie ma bezpośredniego związku z zagrożeniem zdrowia i życia pracowników. Dotyczą one m.in. przeprowadzenia oceny ryzyka zawodowego. Nie dokonano jej w przypadku 31 proc. stanowisk objętych kontrolą, a w 13 proc. była ona niekompletna (nie uwzględniono m.in. wszystkich zagrożeń występujących w miejscu pracy). Spośród pracowników objętych kontrolą 6 proc. nie odbyło szkolenia wstępnego w dziedzinie bhp, a w przypadku 26 proc. nie spełniało ono przepisowych wymogów. Odnotowano przypadki, w których żaden z pracowników firmy nie przeszedł wstępnego szkolenia bhp.

Ze względu m.in. na początkowy okres działalności pracodawcy inspektorzy pracy odstąpili wobec 84 takich firm od stosowania środków prawnych, poprzestając na ustnym pouczeniu o sposobach zorganizowania pracy zgodnie z przepisami i od nich oświadczenia o terminie usunięcia ujawnionych uchybień. Wystąpienia do pracodawców zastosowano tylko w 32 przypadkach. Inspektorzy nałożyli też 32 grzywny na łączną kwotę 36,6 tys. zł.