Pracownica była zatrudniona jako główna księgowa od sierpnia 2008 r. na podstawie umowy o pracę zawartej na czas określony do 18 listopada 2013 r. Zdaniem pracodawcy tworzyła ona w firmie atmosferę podejrzliwości. Ponadto kierowała przeciwko pracownikom zarzuty przywłaszczenia mienia pracodawcy, niszczenie faktur, niegospodarność. Nie okazały się one prawdziwe. W firmie zatrudnienie terminowe, na analogicznych jak z pracownicą warunkach, stosowano powszechnie, zarówno na stanowiskach kierowniczych, jak i pozostałych. Stałe kontrakty zawierano po zakończeniu umów na czas określony.

W sierpniu 2010 r. pracodawca wypowiedział zatrudnionej umowę. Zwolniona od tej decyzji odwołała się do sądu I instancji i zażądała odszkodowania za bezprawne rozwiązanie stosunku pracy ze względu na brak jego uzasadnienia. Ten wskazał, że zgodnie z art. 30 par. 4 kodeksu pracy wypowiedzenie nie wymagało uzasadnienia, bo dotyczyło umowy o pracę na czas określony.

Zdaniem sądu zawarcie terminowego kontraktu na pięcioletni okres nie narusza przepisów. Nie jest też nadużyciem, którego celem miałoby być uniknięcie zaostrzonych wymogów dotyczących wypowiadania umów stałych. W tym przypadku nie doszło także do naruszenia zasad współżycia społecznego, skoro pozwany potrafił wskazać motywy, które skłoniły go do rozwiązania umowy z powódką, nie czyniąc tego ze złośliwości czy chęci jej szkodzenia. Sąd I instancji oddalił pozew.

Od wyroku pracownica odwołała się do sądu II instancji, który uznał, że umowa zawarta ze zwolnioną nie zmierzała do obejścia prawa. Dodał, że korzystanie z zatrudnienia terminowego dotyczyło wszystkich pracowników, a w szczególności osób na stanowiskach kierowniczych. Zarząd firmy miał prawo oczekiwać najwyższego zaufania, gwarancji dobrej i rzetelnej współpracy, a w razie niespełniania wymagań – możliwości rozwiązania stosunku pracy. W ocenie sądu zakończenie zatrudnienia było uzasadnione, co tym bardziej uniemożliwia ocenę wypowiedzenia jako wadliwego.

Sąd II instancji również oddalił pozew zwolnionej.

Sprawa trafiła więc do Sądu Najwyższego (SN). Ten uznał, że osoby zatrudnione na wyższych szczeblach w firmie muszą wykazać się nie tylko dobrymi wynikami w pracy, ale również dbać o właściwe relacje interpersonalne z właścicielem, jak i pozostałymi pracowniakmi. Zdaniem SN uszczerbek w jednej z tych sfer powoduje konieczność wypowiedzenia kontraktu przed zakładanym terminem końcowym umowy na czas określony. Takie działanie nie może być ocenione jako sprzeczne z zasadami współżycia społecznego.

Ponadto przy ocenie każdego przypadku trzeba mieć na uwadze nie tylko ochronę pracownika i stabilizację jego zatrudnienia, ale także funkcję organizacyjną, jaką ma do spełnienia prawo pracy. W efekcie SN orzekł, że zatrudnienie głównej księgowej na czas 5 lat z prawem wcześniejszego wypowiedzenia takiej umowy nie jest sprzeczne z zasadami współżycia społecznego. SN oddalił skargę kasacyjną.

Wyrok Sądu Najwyższego z 5 października 2012 r., sygn. akt I PK 79/12