Pilotaż dla młodych, który od sierpnia rozpocznie się w 23 urzędach pracy i pochłonie 40 mln zł, może zmienić ustawę z 20 kwietnia 2004 roku o promocji zatrudnienia i instytucjach rynku pracy (t.j. Dz.U. z 2008 r. nr 69, poz. 415 z późn. zm.).
– Po zakończeniu programu w grudniu 2013 roku dowiemy się, czy wdrożenie nowych rozwiązań okaże się bardziej efektywne od dotychczasowych działań ustawowych – mówi Hanna Świątkiewicz-Zych, dyrektor departamentu rynku pracy w Ministerstwie Pracy i Polityki Społecznej.
Jeśli rezultaty projektu będą zadowalające, do porządku prawnego zostaną wprowadzone na stałe nowe rozwiązania dotyczące aktywizacji zawodowej osób do 30. roku życia, takie jak bony szkoleniowe czy stażowe.

Na czym to polega

Dla celów programu w wybranych urzędach pracy powstały po dwie równorzędne grupy bezrobotnych przed 30. rokiem życia. W Nowym Mieście Lubawskim są dwa takie zespoły po 30 osób, w Chojnicach i Sieradzu po 70 osób. Jedna grupa bierze udział w pilotażu, a druga nie. Po zakończeniu programu okaże się, ilu znajdzie pracę z grupy objętej pilotażem, a ilu z zespołu korzystającego z instrumentów określonych w ustawie.
ikona lupy />
Stopa bezrobocia wśród młodych / DGP
– Bezrobotni z grupy pilotażowej nie będą pozostawieni sami sobie. Każdy będzie miał doradcę zawodowego. Wspólnie zdecydują, czy młoda osoba powinna pójść do szkoły policealnej, na studia podyplomowe, szkolenie czy praktykę do firmy – wyjaśnia Alicja Gonera, zastępca dyrektora w Powiatowym Urzędzie Pracy w Sieradzu.
Biorący udział w programie muszą wykazać się inicjatywą.
– Sami mają znaleźć firmę, która ich zatrudni czy przyjmie na staż, albo instytucję, w której chcą odbyć szkolenie – tłumaczy Wojciech Adamowicz, dyrektor Powiatowego Urzędu Pracy w Chojnicach.
Urząd zapłaci za naukę, szkolenie, dojazd do firmy czy egzamin na podstawie bonu dostarczonego przez bezrobotnego.



Jaka pomoc

Bezrobotni mogą dostać następujące bony:
● stażowy – otrzymają 953,10 zł stypendium przez pół roku; firma dostanie 1,5 tys. zł po zakończeniu stażu, jeśli zatrudni praktykanta przez pół roku;
● szkoleniowy – maksymalnie 3646 zł (średnia płaca);
● na kształcenie zawodowe lub policealne – 7292 zł (200 proc. średniej płacy);
● na kształcenie podyplomowe – 7292 zł; pracodawca za zatrudnienie absolwenta szkoły wyższej przez 12 miesięcy otrzyma refundację jego wynagrodzenia wraz ze składkami na ubezpieczenie społeczne w wysokości zasiłku (794,20 zł/miesiąc). Musi go jednak zatrudniać przez co najmniej 18 miesięcy.
Bezrobotny może liczyć też na 5 tys. zł dotacji na przeprowadzkę. Otrzyma ją, jeśli wyjedzie do miejscowości oddalonej o co najmniej 80 km. Otrzyma pieniądze, gdy wynajmie mieszkanie i udowodni to opiekunowi z urzędu pracy. Jeśli w ciągu 8 miesięcy nie udokumentuje, że pracował co najmniej 6 miesięcy, będzie musiał oddać dotację.
Sytuacja na rynku pracy jest dla młodych osób szczególnie niekorzystna. Mają oni kłopot z podjęciem zatrudnienia, bo brak im doświadczenia. A brak im doświadczenia, bo nikt ich nie chce zatrudniać.
Poza tym pracodawcy podkreślają, że wiedza i umiejętności takich ludzi są niedostosowane do wymagań rynku pracy.
– Firmy nie chcą też ponosić wysokich pozapłacowych kosztów ich pracy – ocenia Wiktor Wojciechowski, główny ekonomista Invest-Banku.
Zdaniem Tadeusza Ławickiego, dyrektora Powiatowego Urzędu Pracy w Nowym Mieście Lubawskim, pilotaż to dobry pomysł.
– Młodzi z wyższym wykształceniem wręcz garną się do projektu, bo liczą na to, że przy wsparciu bonów znajdą dobrą pracę czy szkolenie – podkreśla nasz rozmówca.