W Niemczech brakuje ponad 110 tys. inżynierów. Z tego powodu niemiecka gospodarka traci rocznie niemal osiem miliardów euro - wynika z raportu Stowarzyszenia Niemieckich Inżynierów (VDI) przedstawionego w poniedziałek w Hanowerze.

"Aktualne liczby są alarmujące, a negatywny trend ulegnie w tym roku dalszemu pogłębieniu" - powiedział szef VDI Willi Fuchs agencji dpa. Jego zdaniem przedsiębiorstwa poszukujące wykwalifikowanych techników znajdują się w najgorszej sytuacji od 2000 roku.

Z raportu, opublikowanego z okazji rozpoczęcia targów branży technologicznej Hannover Messe, wynika, że brak specjalistów może stanowić poważne zagrożenie dla rozwoju kluczowych gałęzi niemieckiego przemysłu: budowy maszyn, elektrotechniki, budowy pojazdów i telekomunikacji. "Jeżeli nie poradzimy sobie z tym wąskim gardłem, dotychczasowy model gospodarczy Niemiec może ulec zachwianiu" - ostrzegł dyrektor Instytutu Niemieckiego Przemysłu (IW) w Kolonii Hans-Peter Kloes. Brak fachowców ma negatywne skutki przede wszystkim dla innowacyjności gospodarki oraz dla branż produkujących na eksport.

21 procent zatrudnionych niemieckich inżynierów ma obecnie więcej niż 55 lat - to najwyższa średnia w całej Europie. Wielu starszych kolegów zakończy wkrótce karierę zawodową, dlatego młodzież ma duże szanse na zajęcie ich miejsca - powiedział Fuchs. (PAP)

Reklama

lep/ mc/

11264456