Zagraniczne firmy ściągają do siebie naszych inżynierów, wypłukują przy tym nasz rynek z fachowców. Dostają oni propozycje pracy w krajach UE, ale też w Australii i Emiratach Arabskich za pensję kilkukrotnie wyższą niż w kraju.
Najwięcej, bo nawet kilkaset osób, chce zatrudnić koncern Borouge z Abu Dhabi. Szuka nie tylko inżynierów z branży wydobywczej, ale też chemicznej, elektrotechnicznej, maszynowej, produkcyjnej, a nawet spożywczej. – Wcześniej firma niemal wyczyściła z inżynierów rynek rumuński i indyjski – mówi Przemysław Osuch z agencji Adecco, która prowadzi nabór na zlecenie Arabów.
Kandydatów nie brakuje, bo zarobki zaczynają się od 5 – 6 tys. dolarów miesięcznie, a najlepsi mogą liczyć na 8 – 10 tys. dolarów netto. To znacznie więcej niż w Polsce, gdzie inżynier zarabia średnio 5 – 6 tys. zł.