Pracownica była zatrudniona w szpitalu na stanowisku administracyjnym. Dyrektor placówki postanowił w ramach restrukturyzacji zlikwidować m.in. jej stanowisko pracy. W momencie wypowiedzenia umowy zatrudniona miała ukończone 56 lat i posiadała ponad 30-letni staż ubezpieczeniowy, który umożliwiał jej przyznanie emerytury.

Od decyzji dyrektora odwołała się do sądu I instancji. Argumentowała, że przyczyny wypowiedzenia są nierzeczywiste. Sąd jednak oddalił jej żądania. Sprawa trafiła do sądu II instancji.

Zwolniona powołała się przed sądem apelacyjnym dodatkowo na art. 39 kodeksu pracy, który w jej ocenie chroni ją przed wypowiedzeniem. Zgodnie z nim pracodawca nie może wypowiedzieć umowy pracownikowi, któremu brakuje nie więcej niż 4 lata do osiągnięcia wieku emerytalnego, jeżeli okres zatrudnienia umożliwia mu uzyskanie prawa do emerytury.

Z kolei pracodawca wskazał, że w aktach osobowych zatrudnionej było orzeczenie o niezdolności do pracy z 1995 r., które kwalifikowało ją do II grupy inwalidzkiej. Zdaniem pracodawcy spełnienie wówczas takiego warunku uprawniało pracownicę do renty z tytułu całkowitej niezdolności do pracy. W efekcie ma zastosowanie art. 40 kodeksu pracy, który wyłącza ochronę przedemerytalną.

Sąd II instancji nie uwzględnił argumentów pracodawcy, zmienił zaskarżony wyrok i nakazał dyrektorowi szpitala przywrócenie pracownika do pracy.

Szpital od wyroku wniósł skargę kasacyjną do Sądu Najwyższego (SN).

– Nabycie prawa do renty z tytułu zaliczenia do II grupy inwalidzkiej na podstawie przepisów obowiązujących 7 czerwca 1995 r. powininno wyłączać ochronę przed zwolnieniem – argumentowała wczoraj pełnomocnik szpitala Anna Piotrowska-Musioł, radca prawny.

Dodała, że po zmianie przepisów II grupa inwalidzka została zakwalifikowana jako trwała niezdolność do pracy.

Na pytanie sędziego sprawozdawcy, czy w aktach osobowych była decyzja ZUS o przyznaniu renty, pełnomocnik szpitala poinformowała, że zawierały one tylko orzeczenie. Dodatkowo poza orzeczeniem o II grupie inwalidztwa z 1995 r. w aktach było też orzeczenie z 1999 r. o całkowitej niezdolności do pracy.

– Nie ma wątpliwości, że w 1996 roku z powodu zmiany przepisów emerytalnych w przepisach przejściowych osoby II grupy inwalidzkiej zostały określone jako trwale niezdolne do pracy. W efekcie zmieniło się nazewnictwo – mówi Jolanta Strusińska-Żukowska, sędzia sprawozdawca.

Tłumaczy, że nawet orzeczenie o trwałej niezdolności do pracy dopuszcza możliwość zmiany jej stopnia np. w trakcie badań lekarskich. Ponadto w ciągu kilku lat od wydanego orzeczenia stan zdrowia pracownika mógł się poprawić.

SN orzekł, że ochrona przedemerytalna może być wyłączona tylko wtedy, gdy pracownik otrzymał decyzję z ZUS, w której potwierdzono przyznanie renty, a nie samo orzeczenie o niezdolności do pracy. SN oddalił skargę kasacyjną.

Wyrok Sądu Najwyższego z 18 stycznia 2012 r., sygn. akt II PK 149/11