Sławomir Paruch, wspólnik kancelarii Sołtysik Kawecki & Szlęzak

Granicę tej ochrony wyznacza m.in. art. 8 k.p. Wniosek taki wypływa z niedawnego orzeczenia Sądu Najwyższego (wyrok z 19 maja 2011 r., I PK 221/10), zgodnie z którym przedstawiciele związków zawodowych, którzy w czasie protestu części załogi nie panują nad emocjami, mimo ochrony mogą zostać zwolnieni. Orzeczenie to zapadło w sprawie dwóch związkowców, którzy otrzymali wypowiedzenia z powodu nagannego zachowania w czasie strajku. Jeden naruszył nietykalność cielesną pracownika odmawiającego udziału w strajku, drugi splunął na współpracownika, który skrytykował strajk w mediach.

W uzasadnieniu SN powołał się na naruszenie art. 8 k.p., zgodnie z którym pracownik nie korzysta z ochrony, jeżeli jego działanie jest sprzeczne z zasadami współżycia społecznego oraz społeczno-gospodarczym celem tej ochrony. Zdaniem SN nic nie uzasadnia naruszania dóbr osobistych, w tym nietykalności cielesnej innych osób. W szczególności uzasadnieniem dla takich działań nie jest ochrona związkowa. Ochrona ta jest wartością prawną, mającą na celu umożliwienie pracownikom obrony swoich praw. Istnieją jednak wartości nadrzędne, jak nietykalność cielesna, zdrowie i życie, a także godność i inne dobra osobiste człowieka. Pracodawca ma obowiązek chronić te dobra i odpowiednio reagować na ich naruszanie. Stąd też uzasadnione jest wyłączenie ochrony i rozwiązanie stosunków pracy ze związkowcami dopuszczającymi się tego rodzaju naruszeń.

To stanowisko jest zgodne z wcześniejszym orzecznictwem SN (wyrok z 10 marca 2005 r. II PK 242/04), zgodnie z którym ochrona związkowa nie może prowadzić do nadużyć. Dotychczas SN odmawiał jednak na tej podstawie tylko przywrócenia do pracy. Tym razem odmówił też odszkodowania, całkowicie pozbawiając pracowników ochrony. Pracodawca może zatem zwolnić chronionego związkowca, jeżeli ten dopuszcza się działań na tyle nagannych, że przyznanie ochrony byłoby sprzeczne z jej celem oraz zasadami współżycia społecznego.