Odpowiedzialny biznes równa się odpowiedzialny pracownik

Społeczna odpowiedzialność biznesu to hasło, które w ostatnim czasie robi zawrotną karierę. Jeszcze kilka lat temu było przedstawiane jako pewna idea czy postulat, którym daleko do rzeczywistości. W ostatnim czasie to się jednak zmieniło. Firmy zaczęły wdrażać w życie idee CSR (ang. corporate social responsibility, społeczna odpowiedzialność biznesu) – a przynajmniej coraz częściej deklarują, że to robią.

CSR może obejmować m.in. programy na rzecz społeczności lokalnych, działania proekologiczne, a także kampanie i raporty społeczne. Co ciekawe, wdrożenie CSR w firmie może też przybrać formę specjalnych programów, których beneficjentami są zatrudnieni. Ich celem może być ogólne inwestowanie w rozwój pracowników lub wyrównywanie szans w pracy i awansowaniu (np. dla osób po 45. roku życia, niepełnosprawnych czy kobiet w ciąży i rodziców). W ramach tych programów realizowane są kursy lub szkolenia, pod ich szyldem wprowadza się także elastyczne formy zatrudnienia, elastyczny czas pracy, pracę zdalną czy obniżenie wymiaru etatu.

Oddziaływanie na otoczenie, czyli o co tak właściwie chodzi

Kiedyś filantropia, działalność dobroczynna była prywatną sprawą właściciela firmy. Na przestrzeni lat nastąpiła zmiana w zapatrywaniach na ten temat, czego wyrazem jest m.in. idea CSR. Oczywiście pojęcie społecznej odpowiedzialności biznesu jest szersze od poprzednio wymienionych, bo oprócz aktywności wpisujących się w „odpowiedzialność przedsiębiorstw za ich wpływ na społeczeństwo” (to jedna z definicji) obejmuje też inne działania, np. na rzecz ochrony środowiska. W innym ujęciu to koncepcja, w której firma przejmuje odpowiedzialność za swoje działania, które mają wpływ na otoczenie. Jedną z najbardziej trafnych definicji społecznej odpowiedzialności biznesu odnajdziemy na stronie Polskiej Agencji Rozwoju Przedsiębiorczości. Wedle niej CRS to „strategia zarządzania, zgodnie z którą przedsiębiorstwa w swoich działaniach dobrowolnie uwzględniają interesy społeczne, aspekty środowiskowe, czy relacje z różnymi grupami interesariuszy, w szczególności z pracownikami”. I dalej: „Bycie społecznie odpowiedzialnym oznacza inwestowanie w zasoby ludzkie, w ochronę środowiska, relacje z otoczeniem firmy i informowanie o tych działaniach, co przyczynia się do wzrostu konkurencyjności przedsiębiorstwa i kształtowania warunków dla zrównoważonego rozwoju społecznego i ekonomicznego”.

Z kolei polska norma PN-ISO 26000 (będąca tłumaczeniem normy międzynarodowej ISO 26000), która zawiera wytyczne dotyczące społecznej odpowiedzialności, wskazuje, że jest to odpowiedzialność organizacji za wpływ jej decyzji i działań na społeczeństwo i środowisko, zapewniana przez przejrzyste i etyczne postępowanie, które m.in. przyczynia się do zrównoważonego rozwoju, w tym dobrobytu i zdrowia społeczeństwa. Co ważne, owo przejrzyste i etyczne zachowanie powinno dotyczyć większości kluczowych obszarów działalności firmy, takich jak: ład organizacyjny, prawa człowieka, praktyki z zakresu pracy, środowisko, uczciwe praktyki operacyjne, zagadnienia konsumenckie, zaangażowanie społeczne i rozwój społeczności lokalnej. Idea CSR ma też wiele wspólnego z ideą zrównoważonego rozwoju – a tę ostatnią mamy nawet zapisaną jako zasadę w Konstytucji RP (art. 5). Wspomnieć wypada, że problematyką CSR interesuje się także Unia Europejska (przykładem może być przyjęcie strategii w tym zakresie przez Komisję Europejską w 2011 r. – dokument KOM (2011) 681). 

Pracownik to jednak nie tylko beneficjent, ale dużo częściej… wykonawca programu CSR. Do realizacji tej sfery działań firmy coraz częściej angażują bowiem swoich pracowników. Następuje wyjście poza sztywne ramy stosunku pracy, a relacje pracownika i pracodawcy wchodzą na nowy poziom. Można rzec przekornie, że społeczna odpowiedzialność przedsiębiorcy to często po prostu społeczna odpowiedzialność pracownika. I nie będzie w tym nic złego, jeśli to tylko jeden z przejawów wdrażania koncepcji CSR w firmie, a nie sposób na tanią i skuteczną reklamę wśród klientów i kontrahentów.

>>>>>>>>>>TO TYLKO FRAGMENT ARTYKUŁU. CAŁY TEKST MOŻNA PRZECZYTAĆ W DZISIEJSZYM WYDANIU EDGP<<<<<<<<<<<<<<