statystyki

Urzędników z niepełnosprawnością wciąż jak na lekarstwo

autor: Artur Radwan25.07.2019, 08:00; Aktualizacja: 25.07.2019, 08:14
Z roku na rok wzrasta liczba ogłoszeń o naborach, w których urzędy zawierają tzw. klauzulę równościową.

Z roku na rok wzrasta liczba ogłoszeń o naborach, w których urzędy zawierają tzw. klauzulę równościową.źródło: ShutterStock

Liczba osób z niepełnosprawnością zatrudnionych w urzędach rośnie, ale wciąż zbyt powoli. Przeszkodą są nie tylko bariery architektoniczne, ale też brak zainteresowania z obu stron.

Z ostatniego raportu o stanie służby cywilnej wynika, że w 2018 r. w administracji rządowej zatrudnionych było 5363 osób z orzeczoną niepełnosprawnością, tj. 4,4 proc. całego korpusu. W porównaniu do poprzedniego roku to wzrost o 726 osób i o 0,5 pkt proc.

Tylko w 250 urzędach było zatrudnionych co najmniej 6 proc. członków korpusu służby cywilnej z niepełnosprawnością, więc nie musiały one dokonywać wpłat na rzecz PFRON. W całej administracji rządowej jest około 1,9 tys. urzędów.


Pozostało jeszcze 82% treści

Czytaj wszystkie artykuły na gazetaprawna.pl oraz w e-wydaniu DGP
Zapłać 97,90 zł Kup abonamentna miesiąc
Mam kod promocyjny
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu tylko za zgodą wydawcy INFOR Biznes. Kup licencję

Polecane

Reklama

Komentarze (8)

  • pracownik służby cywilnej(2019-07-25 14:57) Zgłoś naruszenie 111

    w moim urzędzie coraz więcej osób przynosi zaświadczenia o niepełnosprawności z powodów psychicznych-deprsje, nerwice itp. do już plaga. wszyscy zgodnie mówią że praca w służbie cywilnej doprowadziła ich do takiego stanu: zero perspektyw, zero szacunku ze strony przełożonych i rządu, głodowe pensje, nierówności w awnasach/premiach, ludzie bardzo szybko się wypalają...

    Pokaż odpowiedzi (2)Odpowiedz
  • der(2019-07-25 23:02) Zgłoś naruszenie 100

    Urzędnik - niebotyczne wymagania, śmieszne pieniądze, brak szacunku z każdej strony i państwa i petentów, którzy patrzą jak z urzędnikami obchodzi się państwo i na ile sobie mogą pozwolić. Do tego absurdalna statystyka, coraz bardzie niedorzeczne oczekiwania państwa. Za niedługo państwo będzie mogło robić nabór w Tworkach, bo nikt pełnosprawny nie będzie miał ochoty na taką pracę.

    Odpowiedz
  • Enzo(2019-07-25 23:12) Zgłoś naruszenie 70

    Urzędnicy są tylko po to, żeby władza miała się na kim znęcać i pokazywać to wyborcom. Tylko jak się chcecie znęcać - to płaćcie choler...e dziady za udział w tej farsie zwanej administracją.

    Odpowiedz
  • pracownik służby cywilnej(2019-07-26 08:32) Zgłoś naruszenie 20

    do Dolejlama mylisz się, właśnie zarówno depresja jak i nerwica kwalifikują się do przyznania stopnia niepełnosprawności, sam takowe posiadam na nerwicę (zaburzenia lękowe). cyt. z przepisów: Przy kwalifikowaniu do odpowiednich stopni niepełnosprawności bierze się pod uwagę zakres naruszenia sprawności organizmu spowodowany przez: choroby psychiczne, w tym: a) zaburzenia psychotyczne, b) zaburzenia nastroju począwszy od zaburzeń o umiarkowanym stopniu nasilenia, c) utrwalone zaburzenia lękowe o znacznym stopniu nasilenia, d) zespoły otępienne; a L4 to swoją drogą

    Odpowiedz
  • aaa(2019-07-30 08:13) Zgłoś naruszenie 10

    Ja znam to z doswiadczenia - jest duza czesc osob, ktorych nikt nie chce zatrudnic, a aplikuja wielokrotnie do roznych urzedow. Te osoby dały sie poznac juz wczesniej w innym urzedzie, ze sa po prostu niekompetentnymi leniami, a rzetelna praca jest na ostatnim miejscu listy obowiazkow...i uprawnien. I teraz czesto te osoby maja orzeczenie o niepelnosprawnosci tylko po to zeby wykorzystac korzystne zapisy ustawy - nie oszukujmy sie, jezeli apolikuja i uczestnicza w konkursie np. 3 osoby w tym najgorzej merytorycznie wypadnie osoba niepelnosprawna, to trzeba taka osobe zatrudnic. A roznica miedzy osoba ktora najlepiej wypadnie,a tym co najgorzej moze byc kolosalna. I dlatego czesto urzedy nie zatrudniaja takich osob, bo urzad to nie jest przechowalnia nierobow, itp.

    Odpowiedz
  • To mijanie się z Prawdą(2019-07-29 19:51) Zgłoś naruszenie 00

    mam wrażenie, że większość Urzędników ma niepełnosprawność w znacznym stopniu. Przykład przebudowa ulicy i mnie nie informują bo Urząd Miasta nie zna mego adresu. Ale do opłaty podatku to znają mój adres. Pytam w Urzędzie czemu do wysyłki formularzy opłat podatku od nieruchomości dysponują moim adresem, a do innych istotnych kwestii owym adresem już nie dysponują....dostaję pokraczne pisma dezinformuące z pokrętnym tłumaczeniem dostępności do baz danych departamentów i niemożności uzyskania adresów osób których przebudowa dotyczy.. Czyli raczej już mamy zrealizowane zatrudnienie niepełnosprawnych umysłowo.

    Odpowiedz

Twój komentarz

Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.

Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!

Dowiedz się więcej

Galerie

Polecane