Tylko ośmiu na prawie 30 tys. członków korpusu służby cywilnej otrzymało w 2018 r. najniższą notę. Jednak znacznie wzrosła liczba postępowań wyjaśniających i dyscyplinarnych.
Przybywa też urzędów, które tworzą komisje dyscyplinarne. Najczęstsze kary to upomnienie na piśmie. Takie wnioski płyną z opublikowanego właśnie sprawozdania szefa służby cywilnej za 2018 r. Okazuje się, że takiej tendencji nie było w 2017 r. Wtedy liczba postępowań spadała niemal we wszystkich urzędach w porównaniu do 2016 r. Zdaniem ekspertów takie działania mają na celu zdyscyplinowanie urzędników, którzy mogą się nie zgadzać z niektórymi działaniami swoich przełożonych. Dodatkowo pracownicy budżetówki wykazują coraz częściej niezadowolenie wobec rządu i braku realnych podwyżek, co prowadzi do nieprzestrzegania obowiązków służbowych.
Dyscyplinowanie kijem
Zgodnie z art. 113 ustawy o służbie cywilnej (t.j. Dz.U. z 2018 r. poz. 1559) – członek korpusu odpowiada dyscyplinarnie za naruszenie swoich obowiązków. Dotyczy to m.in. neutralności politycznej, zakazu manifestowania poglądów, dorabiania bez odpowiedniej zgody dyrektora generalnego lub nawet zwykłego spóźniania się do pracy. Zanim ruszy cała machina postępowania dyscyplinarnego, wcześniej na wniosek np. dyrektora generalnego urzędu rzecznik dyscyplinarny wszczyna postępowanie wyjaśniające, zawiadamiając o tym osobę, której ono dotyczy. Może je umorzyć albo wszcząć postępowanie dyscyplinarne. Ze sprawozdania szefa służby cywilnej za 2018 r. wynika, że najwięcej wszczętych postępowań wyjaśniających i dyscyplinarnych było w Krajowej Administracji Skarbowej. W porównaniu do 2017 r. liczba tych spraw wzrosła o 100 proc.
Załóż konto lub zaloguj się
i zyskaj dostęp na 14 dni za darmo.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.