Pracownicy Urzędu do Spraw Cudzoziemców (UdSC) mogą sprawdzać, czy osoba ubiegająca się o zgodę na pozostanie w naszym kraju dodatkowo oszczędza w PPK. Artykuł 117 ustawy z 4 października 2018 r. o pracowniczych planach kapitałowych (Dz.U. z 2018 r. poz. 2215) wprowadził zasadę, że szefowi UdSC w zakresie prowadzonych postępowań dotyczących legalizacji pobytu cudzoziemców w Polsce będą udostępniane informacje o kontach PPK.

– Takie rozwiązanie jest formą zachęty do tej formy oszczędzania – podkreśla Bogusława Nowak-Turowiecka, niezależny ekspert ubezpieczeniowy. – Nie tylko cudzoziemiec zyska finansowo na dopłatach z budżetu państwa, ale będzie mieć dodatkowy argument za otrzymaniem zgody na pobyt – dodaje.

Sprawdzenie kandydata

Obecnie obcokrajowiec chcący zamieszkać w Polsce musi się liczyć z tym, że zostanie dokładnie prześwietlony. Jak wyjaśnia Jakub Dudziak, rzecznik prasowy Urzędu do Spraw Cudzoziemców, osoba ubiegająca się o zezwolenie na pobyt jest zobowiązana m.in. do udokumentowania, że posiada ubezpieczenie społeczne. – Spotka się odmową, jeżeli pracodawca nie dopełnia obowiązku opłacania składek. Podstawą do odmowy jest też zaleganie z uiszczeniem podatków – wyjaśnia.

Obecność cudzoziemców w PPK jest istotna. Na rządowej stronie mojeppk.pl dostępne są już np. materiały w języku ukraińskim

Jak to w praktyce wygląda? Cudzoziemiec, składając wniosek o udzielenie zezwolenia na pobyt, dołącza do niego wszystkie dokumenty, które potwierdzają, że spełnia warunki do jego otrzymania. Przedstawia również zaświadczenie z ZUS.

Wojewoda prowadzący postępowanie w uzasadnionej sytuacji może się zwrócić do ZUS o wskazanie, czy złożone dokumenty są zgodne z rzeczywistym stanem faktycznym.

Czas na przygotowania

Doktor Marcin Wojewódka, radca prawny i wspólnik zarządzający w Kancelarii Prawa Pracy Wojewódka i Wspólnicy Sp.k., podkreśla, że nowe uprawnienia dla szefa UdSC stanowią zauważalne rozszerzenie jego dotychczasowego zakresu kompetencji. – Urząd de facto otrzymuje dostęp do wiedzy o tym, czy, kto i ile odkłada w ramach PPK. Trudno dzisiaj wyrokować, czy akurat to rozwiązanie wpłynie na stosunek cudzoziemców do oszczędzania w programie. Kluczowa jest bowiem ich sytuacja indywidualna, a przede wszystkim to, w jakim horyzoncie czasowym myślą o związaniu się z Polską – podkreśla dr Wojewódka.

– Jeśli ktoś zamierza wyjechać z Polski za kilka lat i nie osiedlać się tutaj, to pewnie z oferty PPK nie będzie skłonny skorzystać. Inaczej natomiast wygląda sprawa w przypadku tych obcokrajowców, którzy chcą pozostać w Polsce na stałe. W ich przypadku oznacza to także decyzję o długoterminowym związaniu się z polskim systemem zabezpieczenia społecznego, w tym z systemem emerytalnym. W takim przypadku należy spodziewać się zwiększonego zainteresowania PPK ze strony tych osób – dodaje.

Ale pracodawcy zatrudniający cudzoziemców muszą pamiętać o tym, że – niezależnie od narodowości – jeśli zatrudniają pracownika na podstawie umowy o pracę, to w przypadku gdy nie złoży on deklaracji o rezygnacji z uczestnictwa w programie, będzie trzeba go zapisać do PPK i zacząć naliczać wpłaty.

Brexit uderzy w polskich przewoźników

Więcej chętnych

Eksperci zwracają uwagę, że cudzoziemcy w Polsce to w większości pracownicy tymczasowi spoza Unii Europejskiej.

Cudzoziemcy w Polsce

Cudzoziemcy w Polsce

źródło: DGP

– Oni przeciętnie otrzymują niższe wynagrodzenia niż Polacy, więc powinni mieć silniejszy bodziec do oszczędzania w PPK ze względu na kwotową dopłatę powitalną z budżetu państwa, która jest proporcjonalnie bardziej znacząca dla mniej zarabiających – zauważa Rafał Trzeciakowski, ekonomista z Forum Rozwoju Obywatelskiego. – A wgląd Urzędu do Spraw Cudzoziemców do danych o kontach PPK obcokrajowców będzie dodatkowym bodźcem do pozostania w programie – dodaje.

Ale to nie wszystko. – O fakcie, że obecność cudzoziemców w PPK jest istotnym wyzwaniem zarówno dla pracodawców, instytucji finansowych, jak i dla organizatorów systemu, może świadczyć, że na rządowej stronie www.mojeppk.pl dostępne są już materiały nawet w języku ukraińskim – podkreśla dr Antoni Kołek, ekspert Pracodawców RP ds. ubezpieczeń społecznych. Jego zdaniem warto także postarać się, by pracownicy z innych państw zatrudnieni na podstawie umowy, z którą będzie się wiązało uprawnienie do oszczędzania w PPK, mieli rzeczywistą możliwość podjęcia decyzji o uczestnictwie w programie, a nie byli – przez brak odpowiedniej informacji – wypychani z możliwości gromadzenia środków.

Eksperci zwracają jednak uwagę, że uprawnienie do sprawdzenia kont PPK przy ubieganiu się o prawo pobytu w Polsce ma także i minusy. – Warto podkreślić, że nadawanie kolejnych kompetencji instytucjom państwa rzadko kiedy służy poprawie efektywności wykonywanych zadań, a znacznie częściej wiąże się z przedłużaniem i wzrostem skomplikowania procedur urzędowych – zauważa Antoni Kołek. – Dodatkowe obowiązki związane z wprowadzeniem PPK, przy jednoczesnej powinności uwzględnienia roli szefa UdSC, mogą spowodować, że zatrudnianie osób z państw trzecich zamiast zostać uproszczone, będzie wiązało się z jeszcze większymi trudnościami – dodaje.

Do PPK najtrudniej będzie przekonać pracowników, a nie prezesów firm