Wzrost najniższej pensji to duży problem między innymi dla firm ochroniarskich i sprzątających. Związki zawodowe z kolei uważają, że ustawowe minimum powinno być wyższe.
Decyzja rządu o przyszłorocznej podwyżce minimalnej płacy na pewno ucieszyła 1,47 mln osób, którzy zarabiają najniższe wynagrodzenie. Ich pensje będą musiały wzrosnąć od 1 stycznia 2019 r. co najmniej o 7,1 proc. Ale nie wszyscy są zadowoleni z przyjętej wysokości ustawowego minimum. Firmy realizujące usługi niskopłatne znów będą miały problem z realizacją zawartych już kontraktów długoterminowych. Osoby wykonujące prace proste muszą liczyć się z redukcjami etatów. Z kolei związkowcy uważają, że sytuacja gospodarcza uzasadnia wyższą podwyżkę.

Jedni: Za dużo