Upolitycznienie, brak stabilnej pracy i kuszące propozycje z rynku nie zachęcają pracowników budżetówki do podwyższania swoich kwalifikacji
Członkowie korpusu służby cywilnej narzekają, że już 11 rok z rzędu nie zostanie im odmrożona kwota bazowa, od której wielokrotności jest naliczana pensja. W czasie ostatniej dekady tylko kilka razy dochodziło też do wzrostu funduszy wynagrodzeń. Pieniądze trafiały najczęściej do najmniej zarabiających albo na nagrody dla wybrańców.
Pracownicy służby cywilnej mają jednak możliwość na podwyższenie wynagrodzenia. Wystarczy, że udokumentują bardzo dobrą znajomość określonych języków obcych i przystąpią do egzaminu na urzędnika mianowanego. Co roku przeprowadza go Krajowa Szkoła Administracji Publicznej. Jednak, jak się okazuje, zainteresowanie nim z roku na rok się zmniejsza, a liczba osób, które go zaliczą, jest tak mała, że od dwóch lat nie jest wypełniany ustalony przez rząd limit mianowań. Wszystko wskazuje na to, że w tym roku będzie podobnie. Do egzaminu przystąpiło 605 osób, przewidziany limit wynosi 350.