statystyki

Chcesz zostać urzędnikiem wyborczym? Zobacz, ile zarobisz i jakie bedziesz miał obowiązki

autor: Joanna Śliwińska, Leszek Jaworski04.07.2018, 09:09; Aktualizacja: 04.07.2018, 09:16
Urzędnikiem wyborczym nie może zostać osoba kandydująca w wyborach w okręgu, w skład którego wchodzi gmina właściwa dla obszaru jego działania.

Urzędnikiem wyborczym nie może zostać osoba kandydująca w wyborach w okręgu, w skład którego wchodzi gmina właściwa dla obszaru jego działania.źródło: ShutterStock

Powoływani są na sześć lat, do pełnienia zadań, które jeszcze niedawno należały do gmin. Ustawodawca nakłada na nich mnóstwo obowiązków, które muszą zazwyczaj wykonać bez zbędnej zwłoki, a miesięcznie – jeśli faktycznie przepracują cały miesiąc – zarobią nieco ponad 4,4 tys. zł brutto. Z własnej kieszeni będą musieli opłacić dojazd i nieźle się starać, by obowiązki wyborcze nie kolidowały z zadaniami w stałej pracy.

Urzędnicy wyborczy zostali powołani ustawą z 11 stycznia 2018 r. o zmianie niektórych ustaw w celu zwiększenia udziału obywateli w procesie wybierania, funkcjonowania i kontrolowania niektórych organów publicznych (Dz.U. z 2018 r. poz. 130). Tą regulacją do działu II „Organy wyborcze” ustawy z 5 stycznia 2011 r. – Kodeks wyborczy (t.j. Dz.U. z 2018 r. poz. 754; dalej: k.w.) dodano rozdział 9 dotyczący urzędników wyborczych (art. 191a–191h). Przedstawiciele tego korpusu przejmą m.in. zadania związane z wysyłaniem pakietów wyborczych dla głosujących korespondencyjnie. Oni też będą organizowali i prowadzili szkolenia dla członków obwodowych komisji wyborczych. Dotychczas zadania te wykonywali najczęściej powoływani przez wójta (burmistrza, prezydenta miasta) pełnomocnicy ds. wyborów.

W lutym tego roku ruszył w całej Polsce proces rekrutacji na funkcje urzędników wyborczych. Od początku Krajowe Biuro Wyborcze miało problemy ze skompletowaniem potrzebnej liczby osób. O tych kłopotach świadczy wielokrotna nowelizacja uchwały Państwowej Komisji Wyborczej z 19 lutego 2018 r. w sprawie określenia liczby, trybu i warunków powoływania urzędników wyborczych (M.P. z 2018 r. poz. 526 ze zm.). PKW kilka razy zmniejszała liczbę potrzebnych urzędników. Zapowiadano, że będzie ich 5500, ale – jak informuje KBW – do 29 maja powołano ich 2270.

Szef PKW tłumaczył się z tego 20 kwietnia 2018 r. w piśmie skierowanym do przewodniczącego sejmowej komisji samorządu terytorialnego i polityki regionalnej (znak ZPOW-032-4/18). Jak pisał, problemy związane z rekrutacją wynikają przede wszystkim z zakazu wykonywania funkcji w gminie, w której urzędnik jest zatrudniony na stałe albo w której mieszka (poza miastami na prawach powiatu). Przewodniczący PKW podnosił również kwestię urzędników wyborczych – emerytów, którzy choć zainteresowani pracą przy wyborach, nie mieli na nią szans. Ta grupa osób została pozbawiona możliwości pełnienia funkcji z uwagi na odejście z pracy. Przewodniczący PKW przekonywał, że gdyby ustawodawca odstąpił od rygorystycznego wymogu powoływania urzędników wyborczych tylko spośród grona pracowników urzędów obsługujących organy administracji rządowej i samorządowej, korpus urzędników wyborczych znacznie by się powiększył. Doszliby do niego emeryci i osoby wywodzące się m.in. z samorządów zawodowych (aplikanci adwokaccy, radcowscy), asystenci sądowi itd.

Przewodniczący PKW zwrócił uwagę, że kolejną kwestią podnoszoną przez potencjalnych kandydatów na urzędników wyborczych jest sprawa niskiego wynagrodzenia, przy jednoczesnej ewentualnej utracie części wynagrodzenia i związanych z nim pochodnych w stałym miejscu zatrudnienia. Według PKW rozważenia wymaga również ewentualne zwiększenie wynagrodzenia w celu zrekompensowania ponoszonych przez urzędników wyborczych kosztów dojazdu do gminy, w której wykonywać będą swoją funkcję. Odnotować przy tym należy, że pojawiają się postulaty, popierane przez PKW, aby urzędnicy wyborczy otrzymywali wynagrodzenie nie tylko w okresie wynikającym z przepisów (od dnia zarządzenia właściwych wyborów do dnia rozstrzygnięcia protestów wyborczych oraz w innych sytuacjach, gdy jest to konieczne), lecz także, w dużo niższym wymiarze, w ciągu całego roku. Mogłoby to wiązać się z nałożeniem na nich nowych ustawowych zadań.

Szansa dla emeryta

Postulat zmian legislacyjnych w prawie zgłoszony w piśmie szefa PKW do przewodniczącego sejmowej komisji samorządu terytorialnego i polityki regionalnej znalazł swoje częściowe odzwierciedlenie w komisyjnym projekcie nowelizacji wniesionym do laski marszałkowskiej 6 czerwca 2018 r. Nowelizacja kodeksu wyborczego oraz niektórych innych ustaw została uchwalona przez Sejm 15 czerwca 2018 r. i trzy dni później skierowana do Senatu. 29 czerwca izba wyższa parlamentu przyjeła przepisy bez poprawek. Zasadniczo zmieniona ustawa ma wejść w życie po upływie 7 dni od dnia ogłoszenia. Idzie ona po myśli szefa PKW, bo mówi, że urzędnikiem wyborczym może zostać nie tylko osoba pracująca w urzędzie obsługującym organy administracji rządowej, samorządowej lub jednostek im podległych lub przez nie nadzorowanych, ale także taka, która ma co najmniej pięcioletni staż pracy w takim miejscu. Oznacza to ni mniej ni więcej tyle, że korpus zasilą byli pracownicy administracji, w tym np. emeryci. Projektodawcy nie przychylili się jednak do innej, wcześniejszej propozycji PKW, by umożliwić pełnienie funkcji urzędników wyborczych osobom z wykształceniem prawniczym, ale bez doświadczenia w pracy w strukturach samorządowych.


Pozostało jeszcze 82% treści

Czytaj wszystkie artykuły na gazetaprawna.pl oraz w e-wydaniu DGP
Zapłać 97,90 zł Kup abonamentna miesiąc
Mam kod promocyjny
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu tylko za zgodą wydawcy INFOR Biznes. Kup licencję

Polecane

Reklama

Komentarze (1)

Twój komentarz

Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.

Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!

Dowiedz się więcej

Galerie

Polecane