Projektowane podwyższenie progów reprezentatywności związków zawodowych naruszy konstytucyjną zasadę równości. W gorszej sytuacji znajdą się organizacje pracowników, które nie są zrzeszone w ogólnopolskich centralach (NSZZ „Solidarność, OPZZ, FZZ). Tak wynika z opinii Sądu Najwyższego do rządowego projektu nowelizacji ustawy o związkach zawodowych.
Przedstawione przez resort pracy propozycje zakładają podwyższenie obecnych progów. Aby zyskać status organizacji reprezentatywnej, związek będzie musiał zrzeszać 8 proc. załogi, jeśli należy do centrali (obecnie 7 proc.), albo 15 proc., jeśli nie jest zrzeszony (obecnie 10 proc.). Taka zmiana ma wzmocnić rolę większych związków i ułatwić dialog między pracodawcami i reprezentacjami pracowników (w szczególności w firmach, w których działa wiele – często małych – związków, co utrudnia np. prowadzenie rokowań w sprawie zasad wynagradzania lub organizacji pracy). W swojej opinii SN zwrócił jednak uwagę na niekonsekwencję projektodawcy. Podkreślił, że obecne zróżnicowanie progów (7 proc. i 10 proc.) zaakceptował Trybunał Konstytucyjny (w wyroku z 23 października 2001 r., sygn. akt K 22/01). Projekt zakłada ich podwyższenie, ale nierównomierne – o 1 pkt proc. dla organizacji należących do centrali, i aż o 5 pkt proc. w przypadku pozostałych. Tym samym po ewentualnej zmianie przepisów drugie z wymienionych organizacji będą musiały być prawie dwa razy liczniejsze od tych zrzeszonych, aby zyskać status związku reprezentatywnego. SN nie ma wątpliwości – obecne zróżnicowanie jest akceptowalne, ale nierównomierne podwyższenie naruszy konstytucyjną zasadę równości (art. 32 par. 1 ustawy zasadniczej). Projektowane przepisy deprecjonują bowiem organizacje nienależące do związkowych centrali.
Jednocześnie SN zwrócił uwagę na konieczność szerszej analizy omawianych przepisów. Zarówno obecny, jak i projektowany poziom progów (nawet w wysokości 15 proc. załogi) w praktyce nie przesądza o rzeczywistej legitymacji danego związku do reprezentowania interesów ogółu pracowników firmy. Zdaniem SN obecne prace nad projektem nowelizacji są dobrą okazją do takiego podwyższenia ustawowych pułapów, które realnie uprawniłoby konkretne organizacje do występowania w imieniu pracowników. Podnoszone wielokrotnie argumenty o roli większości w ustroju demokratycznym sugerują, że rzeczywista reprezentacja załogi powinna legitymować się wsparciem co najmniej połowy ogółu pracowników danego zakładu – podkreślił Sąd Najwyższy.
Reklama
Etap legislacyjny
Projekt po I czytaniu w Sejmie