Arkusz organizacyjny stanowi sformalizowane i końcowe odzwierciedlenie przyjętych przez dyrektora prognoz i założeń funkcjonowania placówki w kolejnym roku szkolnym. Nie można zarzucić przełożonemu, że zwolnienie pracownika na tej podstawie jest nierzeczywiste. Tak orzekł Sąd Najwyższy.



Nauczycielka była zatrudniona od września 2007 r. na podstawie umowy na czas nieokreślony, w pełnym wymiarze, na stanowisku pedagoga szkolnego w zespole szkół ponadgimnazjalnych. W związku z mniejszą liczbą uczniów, dyrektor zmniejszył liczbę oddziałów oraz godzin dydaktycznych i z tej przyczyny wypowiedział w 2013 r. warunki umowy o pracę, zmniejszając jej wymiar etatu do 13/26.
Reklama
W sierpniu nauczycielka uzyskała awans zawodowy na stopień nauczyciela mianowanego. W kwietniu 2014 r. gmina zwróciła się do dyrektora o sporządzenie arkusza organizacyjnego przy założeniu, że w roku szkolnym 2014/2015 liczba pedagogów szkolnych wynosić będzie 1 etat do 600 uczniów i 1,5 etatu powyżej tej liczby. W ostatnich trzech latach liczba uczniów zmniejszała się z 769 do 594. Dyrektor opracował kryteria do wypowiedzenia stosunku pracy lub zmiany warunków zatrudnienia, zapoznając z nimi nauczycieli na radzie pedagogicznej. W maju 2014 r., po konsultacjach ze związkami zawodowymi, rozwiązał umowę z nauczycielką. Jako podstawę wskazał art. 20 ust. 1 pkt 2 ustawy z 26 stycznia 1982 r. – Karta Nauczyciela (KN, t.j. Dz.U. z 2017 r. poz. 1189). Argumentował, że zmiany organizacyjne doprowadziły do zmniejszenie liczby klas, a tym samym godzin dydaktycznych. Na stanowisku pedagoga pozostała kobieta zatrudniona w pełnym wymiarze, ze stopniem nauczyciela dyplomowanego i 26-letnim stażem pracy.
Zwolniona odwołała się do sądu I instancji. Zarzuciła, że dyrektor wypowiedział jej umowę dzień wcześniej, niż został zatwierdzony arkusz organizacyjny szkoły. Sąd uznał, że nie ma to znaczenia. Orzekł też, że przyczyna podana w wypowiedzeniu umowy jest wystarczająco konkretna i zrozumiała. A kryteria doboru do zwolnienia były obiektywne i niedyskryminujące. Kobieta miała niższy stopień awansu zawodowego oraz krótszy staż pracy w porównaniu z drugim pedagogiem.

Reklama
Zdaniem sędziego etat nie mógł być „rozdzielony” między zwolnioną i drugim pedagogiem, bo KN gwarantuje nauczycielom mianowanym większą trwałość stosunku pracy, nie przewidując w tym przypadku możliwości wypowiedzenia jej warunków.
Sąd I instancji oddalił żądanie nauczycielki o przywrócenie do pracy. Podobne stanowisko zajął sąd II instancji. Pełnomocnik zwolnionej wniósł skargę kasacyjną do Sądu Najwyższego.
Ten orzekł, że arkusz organizacyjny „stanowi sformalizowane i końcowe odzwierciedlenie przyjętych przez dyrektora prognoz i założeń w zakresie funkcjonowania szkoły w kolejnym roku szkolnym”. Istotne jest jednak, aby te prognozy urzeczywistniły się w roku, na który opracowany jest dokument. Oznacza to, że decydujące znaczenie ma ustalenie, czy we wrześniu 2014 r. zmieniła się liczba oddziałów w stosunku do poprzedniego roku, co uniemożliwiało zatrudnianie kobiety. SN podkreślił, że wszystkie zmiany, które miały miejsce, ostatecznie uwzględniał aneks do arkusza opracowany w sierpniu 2014 r. Nie można więc uznać, że przyczyna rozwiązania stosunku pracy ze skarżącą jest nierzeczywista.
SN zaznaczył, że w orzecznictwie uznaje się za dopuszczalne dokonanie wypowiedzenia z wyprzedzeniem czasowym, np. w czasie trwania przeprowadzanych zmian, a nie dopiero po ich zakończeniu. SN oddalił skargę kasacyjną.
ORZECZNICTWO
Wyrok Sądu Najwyższego z 26 września 2017 r., sygn. akt III PK 134/16.