Do ZUS zgłosiło się mniej uprawnionych do emerytury w ramach obniżonego wieku. Dzięki temu państwo do końca roku może oszczędzić nawet 500 mln zł. Obniżka wieku emerytalnego pogłębi narastający deficyt rąk do pracy. Na szczęście koniunktura sprzyja dzisiaj dłuższej aktywności zawodowej, a można się spodziewać jeszcze większego wzrostu płac

ZUS wystawił już pierwszy rachunek finansom publicznym za obniżkę wieku emerytalnego. Dotychczasowy koszt wypłat świadczeń dla kobiet, które mogą znów przejść na emeryturę w wieku 60 lat i mężczyzn po ukończeniu 65. roku życia, to w październiku nieco ponad 400 mln zł, czyli o 40 proc. mniej, niż przewidywał zakład. Wstępne szacunki mówiły bowiem, że trzeba będzie na ten cel wysupłać przynajmniej 700 mln zł. To pokazuje, że już na starcie udało się odnotować oszczędności na realizacji obietnicy wyborczej.

– Wpływ na finanse publiczne będzie pozytywny, ale trzeba to traktować jako wydatek odłożony w czasie – podkreśla Jakub Borowski, główny ekonomista Credit Agricole.