statystyki

Firmy tracą miliony. Czas na realną odpowiedzialność pracowników za szkody

13.04.2017, 08:49; Aktualizacja: 13.04.2017, 09:04
pieniądze

Wzrost oczekiwań pracodawców wobec pracowników jest oczywistością.źródło: ShutterStock

PROBLEM: Mimo aż 96 nowelizacji kodeksu pracy ograniczenie odpowiedzialności materialnej pracownika do trzech wynagrodzeń pozostaje niezmienione już od ponad 40 lat. Tymczasem coraz częściej słyszymy o tym, jak pracownicy narażają pracodawców na ogromne, czasem nawet wielomilionowe straty. Wydaje się, że tak mogło być w opisywanej przez nas w poniedziałek sprawie spółki, która w wyniku spóźnienia się przez dyrektora departamentu prawnego z wysyłką dokumentów do sądu może być narażona na stratę 23 mln zł („Kosztowny błąd prawnika Open Finance” – DGP nr 70/2017). Ostatnio głośno było też o dwóch Polakach pracujących w fabryce samochodów marki BMW w Monachium, przez których doszło do zatrzymania linii produkcyjnej i strat w wysokości 1 mln euro. Takie przykłady można mnożyć – co potwierdzają nasi eksperci. Być może więc zmianą przepisów w tym zakresie powinna zająć się komisja kodyfikacyjna i – jeszcze przed uchwaleniem nowej kodyfikacji – zaproponować odpowiednią nowelizację dotychczasowego kodeksu.

OPINIA EKSPERTA

Gorzej niż z dzieckiem

Ogólna odpowiedzialność pracownika za szkodę wyrządzoną pracodawcy (art. 114-122 k.p.) wzbudza coraz więcej kontrowersji. Ich źródłem jest zwłaszcza ustawowe ograniczenie odszkodowania do wysokości trzymiesięcznego wynagrodzenia (art. 119 k.p.). Wprawdzie nie ma ono zastosowania do wyrządzenia szkody z winy umyślnej (art. 122 k.p.) i odpowiedzialności za mienie powierzone (art. 124 par. 1 k.p.), ale obejmuje statystycznie największą liczbę przypadków.

Wzrost oczekiwań pracodawców wobec pracowników jest oczywistością. Jednym z istotnych tego powodów jest niewątpliwy wzrost ryzyk związanych z funkcjonowaniem firm. Nowoczesne technologie wymagające ścisłego stosowania się do procedur, kosztowne wyposażenie stanowisk pracy, zwiększenie samodzielności pracowników w wykonywaniu powierzonych im obowiązków – to tylko niektóre z czynników skutkujących wzrostem rozmiarów szkód wynikających często z niefrasobliwych bądź lekkomyślnych zachowań pracowników. Nie chodzi mi przy tym o przypadki działań w granicach dopuszczalnego ryzyka, za skutki których pracownik nie odpowiada (art. 117 par. 2 k.p.), ale o przypadki tak daleko idącego niedbalstwa, że ograniczenie odpowiedzialności zaczyna kłócić się z elementarnym poczuciem sprawiedliwości. Dotyczy to przede wszystkim tych sytuacji, w których stopień winy pracownika jest oceniany w skrajnych przypadkach przy zastosowaniu kryteriów wręcz kuriozalnych.


Pozostało 59% tekstu

Prenumerata wydania cyfrowego

Dziennika Gazety Prawnej
7,90 zł
cena za dwa dostępy
na pierwszy miesiąc,
kolejny miesiąc tylko 79 zł
Oferta autoodnawialna
KUPUJĘ

Pojedyncze wydanie cyfrowe

Dziennika Gazety Prawnej
4,92 zł
Płać:
KUPUJĘ
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu tylko za zgodą wydawcy INFOR Biznes. Kup licencję

Polecane

Reklama

Komentarze (3)

  • Mis coralgol(2017-04-13 10:12) Zgłoś naruszenie 60

    Panie Grzegorzu --od tego powinny być w firmie odpowiednie pracedury. Pan dobrze wie ,że czym innym jest celowe dzialanie a czym innym nieumyslne. Za procedyry odpowiada Zarząd firmy i ryzyka prowadzenie działalności w zwiazku z ich brakiem nie mozna zrzucać na osoby niżej w hierarchi klasyfikowane. Zarząd to raczej pracownicy na Umowach menadżerskich a to zmienia postać prawa. czym innym zwykły pracownik w umowie o prace. Nie trzeba nic zmieniać -trzba tylko egzekfować od odpowiednich Zarządcow.

    Odpowiedz
  • Prawnik(2017-04-14 20:38) Zgłoś naruszenie 40

    A jak z realnym wynagrodzeniem w tej półkolonii?!

    Odpowiedz
  • JakoTako(2017-04-17 12:50) Zgłoś naruszenie 10

    Autor tego artykułu nie wie co pisze. Chodź pisze o procedurach - zatem pytanie: kto odpowiada w przedsiębiorstwie za tworzenie procedur? i czy w ogóle ktoś odpowiada? (proszę przeczytać pracę doktorską, która napisana została na UE w Krakowie na temat formalnych i nieformalnych systemów zarządzania bezpieczeństwem pracy w przedsiębiorstwie) - przedsiębiorstwa zostały sprywatyzowane a wraz z nimi również postępowania powypadkowe. Kto to widział, żeby przedsiębiorca powoływał komisję i nadzorował wyniki ustaleń tejże komisji. Efekt, większość wypadków bez winy pracodawcy, wina nieumyślna pracownika a państwo płaci. Płacimy, za kaprysy niedorozwiniętych tzw. liderów i menedżerów, którzy np. z dnia na dzień podnoszą normy produkcyjne tyko dlatego żeby udowodnić własną przydatność swojemu przełożonemu. Dobrem pracownika się nikt nie liczy - o ironio losu, namawia się Polaków do dłuższej aktywności zawodowej a jednocześnie zupełnie zniszczono system pracy w warunkach szkodliwych - za co Polska w przyszłości sporo zapłaci. Koleją kwestią są wspomniane procedury - w 99% wdrażane są w sposób nieformalny, zatem zupełnie nie uwzględnione w zakładowych źródłach pracy, bez żadnego przemyślenia czy odpowiedzialności - po prostu kopiuj wklej. Hitem są systemy zarządzania ryzykiem, w których pracują osoby tylko na jednej zmianie. Po wyjściu z pracy tych osób zakład który produkuje 24 godziny na dobę zostaje bez ludzi, którzy mają realny wpływ na eliminację zagrożeń czy ryzyka. Co ciekawe zakładowa komórka bhp opiniuje takie systemy, ale jak powszechnie wiadomo - bhp szkoli się na studiach podyplomowych, czyli w ogóle. Wiedza na temat zarządzania ryzykiem wśród prawników, polityków czy ekonomistów jest tak powierzchowna, że na konferencjach trzeba tłumaczyć podstawy podstaw, a więc różnice między systemem, procesem, procedurą, instrukcją. Szanowni pracownicy, nie martwcie się zupełnie obostrzeniami, które zostały opisane w powyższym artykule, uchybień w stosowaniu procedur czy instrukcji jest tyle, że spokojnie można wygrać każdą sprawę sądową. Pozdrowienia dla autora artykułu: trzeba więcej czytać.

    Odpowiedz

Twój komentarz

Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.

Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!

Dowiedz się więcej

Galerie

Polecane