Czy udostępnienie konsumentom zawierającym umowę na odległość pakietu dokumentów, ale uniemożliwienie zapoznania się z nimi w obecności dostawcy, jest agresywną praktyką rynkową? Rozstrzygnie to Trybunał Sprawiedliwości UE.



Pytanie prejudycjalne do trybunału postanowił skierować Sąd Najwyższy (sygn. akt III SK 45/16). Sprawa, która przed nim zawisła, to głośny swego czasu spór pomiędzy prezesem Urzędu Ochrony Konkurencji i Konsumentów a spółką Orange, która w 2010 r. została ukarana wielomilionową karą m.in. za praktykę polegającą na zawieraniu umów o świadczenie usług w trybie na odległość i uniemożliwianie konsumentom zapoznania się z umową do podpisu doręczaną przez kuriera. Dostawcy z jednej strony nie mogli zostawiać dokumentów w celu ich późniejszego odebrania. Z drugiej – spieszyli się, przez co wywierali presję czasową na konsumentów.