Jaka zapłata należy się pełnomocnikowi z urzędu w przypadku wygaśnięcia pełnomocnictwa w toku postępowania? Każdy z członków składu kierującego to zagadnienie do SN przedstawił odmienne zapatrywanie.

„Czy o zwrocie nieuiszczonych kosztów pomocy prawnej udzielonej z urzędu przez adwokata, albo radcę prawnego, w razie wygaśnięcia umocowania do reprezentowania uczestnika w toku postępowania o dział spadku lub podział majątku wspólnego należy orzekać w chwili złożenia wniosku przez pełnomocnika, czy w orzeczeniu kończącym postępowanie w danej instancji w oparciu o ustaloną wartość udziału reprezentowanego uczestnika?” – pytanie tej treści zadał Sądowi Najwyższemu Sąd Rejonowy w Łasku.

– Jeżeli umocowanie pełnomocnika wygasło, to ten pełnomocnik nie będzie już w sprawie występował. SN jak najbardziej powinien odpowiedzieć, że o kosztach należy orzekać w chwili złożenia wniosku przez pełnomocnika. Z jakich bowiem racji pełnomocnik miałby czekać na zakończenie postępowania? – mówi adwokat Filip Tohl, wiceprezes stowarzyszenia Defensor Iuris.

Zgadza się z tym radca prawny prof. Marcin Dziurda z Ośrodka Badań, Studiów i Legislacji Krajowej Rady Radców Prawych. – Nie ma żadnego uzasadnienia, żeby zwlekać z wypłatą pełnomocnikowi wynagrodzenia za pracę, którą wykonał – zwłaszcza że w wielu przypadkach wynagrodzenie to jest nieproporcjonalnie niskie w relacji do nakładu pracy – wskazuje.

Specyfika postępowania działowego

Sąd pytający początkowo stanął na takim właśnie stanowisku. Co więcej – przyznał adwokatowi z urzędu wynagrodzenie jak dla pełnomocnika z wyboru, zapewne mając na uwadze pogląd Trybunału Konstytucyjnego o niekonstytucyjności różnicowania tych stawek (w Ministerstwie Sprawiedliwości przez cały czas toczą się prace nad nowymi rozporządzeniami, które je wyrównują – patrz: infografika). Wątpliwości pojawiły się, gdy sam pełnomocnik złożył zażalenie.

Sprawa dotyczyła podziału majątku wspólnego, adwokat z urzędu reprezentował uczestnika, który zmarł w trakcie trwania postępowania. Sąd, ustalając wynagrodzenie pełnomocnika, wziął pod uwagę wartość przedmiotu sprawy wskazanej we wniosku o podział majątku oraz udział przypadający uczestnikowi – zgodnie z par. 4 ust. 1 pkt 8 w zw. z par. 2 pkt 6 rozporządzenia ministra sprawiedliwości w sprawie opłat za czynności adwokackie (t.j. Dz.U. z 2023 r. poz. 1964). Adwokat uważał, że kwota ta nie odzwierciedla faktycznej wartości udziału, co wynika z wydanej przed zgonem uczestnika opinii biegłego.

SR w Łasku, rozpatrując zażalenie, zwrócił uwagę na specyfikę postępowań o podział majątku wspólnego (jak również o dział spadku). Wnioskodawca jest w nich obowiązany wskazać wartość przedmiotu sprawy, kwota ta nie jest jednak wiążąca – to sąd powinien ustalić z urzędu skład majątku podlegającego podziałowi oraz jego wartość. SR zwrócił uwagę, że do chwili zamknięcia rozprawy wartość udziału może się zmieniać na skutek postępowania dowodowego lub dynamiki cen. W konsekwencji, gdyby przyznać pełnomocnikowi koszty przed finalnym rozstrzygnięciem, sąd musiałby – jak czytamy w uzasadnieniu pytań prawnych do SN – „dokonać niejako przedsądu w zakresie wartości udziału przypadającego (uczestnikowi – red.) reprezentowanemu dotychczas przez tego pełnomocnika”.

Sąd w Łasku argumentuje, że na wstępnym etapie postępowania nie da się ustalić wszystkich okoliczności wpływających na ostateczną wartość przedmiotu sprawy, zaś rozstrzyganie o kosztach dopiero w orzeczeniu kończącym „mogłoby narazić adwokata albo radcę prawnego na długotrwałe oczekiwanie na należne mu wynagrodzenie”.

Wieloletnie oczekiwanie

Adwokat Filip Tohl komentuje, że przypadki takie się zdarzają, np. w razie śmierci strony reprezentowanej. – Pełnomocnictwo wówczas wygasa, a pełnomocnik musi czekać na postanowienie o kosztach do czasu, aż sąd ustali spadkobierców i rozstrzygnie sprawę – mówi.

Radca prawny Piotr Mrozowski dodaje, że sądy zwlekają z wypłatą wynagrodzeń pełnomocnikom z urzędu także wtedy, gdy teoretycznie możliwe jest obciążenie drugiej strony kosztami tego wynagrodzenia w miejsce Skarbu Państwa. W jego ocenie oczekiwanie pełnomocników na zapłatę wynagrodzenia może trwać wówczas wiele lat. Mecenas Mrozowski postuluje, by SN dopuścił wypłatę kosztów pełnomocnika z urzędu przed zakończeniem postępowania, ale z obowiązkiem ich rozliczenia w orzeczeniu kończącym z podmiotem, na który ewentualnie przerzucony zostanie obowiązek zwrotu kosztów procesu.

SR w Łasku zauważył, że gdyby przyznać wynagrodzenie pełnomocnikowi przed zakończeniem sprawy, powstanie też wątpliwość co do jego wysokości. Drugie pytanie prawne do SN zmierza do ustalenia, czy należy brać pod uwagę wartość udziału wynikającą ze wskazanej przez wnioskodawcę wartości przedmiotu sprawy, czy wartość udziału ustaloną przez sąd na dzień złożenia wniosku o koszty przez pełnomocnika.

Sąd pytający nie znalazł orzecznictwa odnoszącego się do rozpatrywanej sytuacji. „Także przedstawiciele doktryny nie poruszali szerzej prezentowanego zagadnienia. W toku rozpoznawania zażalenia przez tutejszy Sąd każdy z członków składu sędziowskiego przedstawił odmienne zapatrywanie prawne” – czytamy w jego piśmie.

SN zarejestrował sprawę pod sygnaturą III CZP 14/24. ©℗

Opłaty za urzędówki mają wzrosnąć / Dziennik Gazeta Prawna - wydanie cyfrowe