Zakończone wczoraj postępowanie miało związek ze słynnym głosowaniem w Sali Kolumnowej w Sejmie w grudniu 2016 r., podczas którego podejmowano decyzję m.in. w kwestii budżetu. Igor Tuleya rozpatrywał zażalenie na decyzję śledczych o umorzeniu postępowania w tej sprawie. Prokuraturze Krajowej nie spodobało się, że sędzia zrobił to w obecności mediów. Zdaniem PK w efekcie tej decyzji „kolejni świadkowie przesłuchiwani przez prokuratora w toku kontynuowanego postępowania mogli poznać treść zeznań przesłuchiwanych wcześniej osób i wiedzieli, w jakiej sprawie mają składać zeznania”. Śledczy chcieli więc postawić sędziemu Tulei zarzuty niedopełnienia obowiązków, przekroczenia uprawnień i bezprawnego rozpowszechniania informacji z postępowania przygotowawczego. W tym celu złożyli wniosek do SN o zezwolenie na zatrzymanie sędziego i przymusowe doprowadzenie w celu ogłoszenia postanowienia o przedstawieniu zarzutów i przesłuchania go w charakterze podejrzanego.
W I instancji wniosek ten rozpatrywała jeszcze Izba Dyscyplinarna SN, która odmówiła jego uwzględnienia. Na to rozstrzygnięcie zażalenie złożyła prokuratura, ale wczoraj okazało się ono nieskuteczne. Co więcej, IOZ SN zdecydowała o przywróceniu sędziego Tulei do orzekania oraz uchyliła decyzję o obcięciu mu wynagrodzenia.