Przez prawie rok dane 33-letniego białostockiego dewelopera Karola Halickiego były ujawniane w związku ze złożonym przez niego wnioskiem formalnym do Urzędu Miasta Białystok. Pismo zostało pobrane przynajmniej kilkaset razy i było przesyłane do kilkunastu różnych instytucji. A jako że wniosek wywołał pewne kontrowersje w społeczności lokalnej, nadszarpnięte mogło zostać dobre imię biznesmena. Postanowił on więc pozwać urząd miejski.