W dniu wydarzenia prokurator zlecił przeprowadzenie pilnego dochodzenia przez wydział spraw wewnętrznych żandarmerii narodowej. M.G. (to on strzelał) został zatrzymany i przesłuchany czterokrotnie. Lekarz medycyny sądowej potwierdził siniaki i otarcia na torsie, ramionach i nogach, obrzęk prawego policzka oraz kilka liniowych śladów wskazujących na zadrapania u zaatakowanego żandarma. Na ziemi znaleziono zakrwawiony guzik od jego koszuli.
W sprawie przesłuchano kilku świadków, przeprowadzono sekcję zwłok, uzyskano raporty patologiczne i balistyczne. Testy genetyczne wykazały kilka śladów DNA więźnia obecnych na broni służbowej i kaburze zaatakowanego żandarma. Sędzia śledczy załączył do akt dochodzenia sądowego wyniki dochodzenia wydziału spraw wewnętrznych żandarmerii narodowej, które nie wykazały naruszenia obowiązujących przepisów, i sformułował cztery zalecenia na przyszłość. Śledztwo wobec M.G. zostało umorzone.