Wyrok zapadł na kanwie sześciu różnych spraw dotyczących odszkodowań za przyspieszone loty toczących się przez Sądem Okręgowym w Korneuburgu w Austrii i niemieckim sądem krajowym w Duesseldorfie między pasażerami a liniami lotniczymi. Sądy pytające wystąpiły do TSUE o dookreślenie warunków, na jakich klientom linii lotniczych przysługują odszkodowania.
TSUE sprecyzował, że lot należy uznać za odwołany, gdy przewoźnik przyspiesza go o ponad godzinę. Zdaniem trybunału w przypadku odwołania lotu wraz z ofertą zmiany planu podróży każde przyspieszenie wynoszące godzinę lub mniej w stosunku do pierwotnie przewidzianego lotu może prowadzić do zwolnienia przewoźnika lotniczego z obowiązku wypłaty odszkodowania pasażerowi. W przypadku zmiany czasu odlotu o więcej niż godzinę takie przyspieszenie należy uznać za znaczne, bo powoduje duże utrudnienia dla pasażerów, łącznie z tym, że mogą oni nie być w stanie stawić się na lot.