Uchwalone w 2019 r. zmiany procedury cywilnej (Dz.U. z 2019 r. poz. 1469) wywołały wiele problemów interpretacyjnych, które nadal są oceniane przez sądy, w tym SN. W lipcu na wokandzie stanął problem, w jaki sposób rozpoznawać drobniejsze sprawy dotyczące alimentów – czy w zwykłym trybie, czy też w postępowaniu uproszczonym. W obecnie obowiązującym art. 5051 k.p.c. z postępowania uproszczonego wyłączono – ze względu na, jak to określono jeszcze w projekcie, doniosłość społeczną – m.in. spory należące do właściwości sądów okręgowych, sprawy małżeńskie i te dotyczące stosunków między rodzicami a dziećmi.
Tyle że kwestie alimentów trudno zaliczyć do spraw małżeńskich, wątpliwości budziło też zakwalifikowanie ich do spraw z zakresu stosunków rodzicielskich. W efekcie pojawił się kłopot – jak ocenić procedurę w przypadku postępowania z powództwa matki małoletniej córki, domagającej się od byłego męża alimentów na dziecko w wysokości łącznie 9,6 tys. zł (była to suma rocznych świadczeń, roszczenie opiewało bowiem na kwotę 800 zł miesięcznie).