"Przypadł mi w udziale zaszczyt przewodniczyć posiedzeniu, w którym po raz ostatni uczestniczy prof. Kieres. Korzystając z przywileju przewodniczenia tym czynnościom dzisiaj, chciałbym w takim zakresie, w jakim pozwala mi na to pełnienie funkcji przewodniczącego, złożyć panu sędziemu wyrazy podziękowania" - powiedział na zakończenie czwartkowego posiedzenia TK przewodniczący składu sędziowskiego sędzia Wojciech Sych.

Kadencja sędziego Kieresa w TK rozpoczęła się w lipcu 2012 r. Jak wynika z danych na stronie TK, koniec tej kadencji w Trybunale określony jest na piątek 23 lipca br.

Rozpatrzona w czwartek przez TK skarga konstytucyjna dotyczyła m.in. przepisu Kodeksu postępowania karnego stanowiącego, że "oddalenie kasacji jako oczywiście bezzasadnej nie wymaga pisemnego uzasadnienia". Zgodnie z przepisem tylko, jeżeli "postanowienie zostało wydane na posiedzeniu oraz wtedy, gdy zostało wydane na rozprawie, a strona pozbawiona wolności nie miała przedstawiciela procesowego i nie została sprowadzona na rozprawę, uzasadnienie sporządza się na jej wniosek".

Reklama

W skardze konstytucyjnej zarejestrowanej w TK w 2019 r. przepisowi temu zarzucono, że brak pisemnego uzasadnienia przesądza o niespełnieniu wymogu jawnego rozpoznania sprawy i jest naruszeniem prawa do sądu.

Trybunał nie podzielił jednak tych zarzutów i uznał, że przepis ten "w zakresie, w jakim wyłącza obowiązek sporządzenia przez Sąd Najwyższy uzasadnienia postanowienia o oddaleniu oczywiście bezzasadnej kasacji, wydanego na rozprawie, gdy strona nie jest pozbawiona wolności", jest zgodny z konstytucją.

Reklama

Jak wskazał w uzasadnieniu sędzia Kieres zaskarżony przepis Kpk jest stosowany tylko w postępowaniach kasacyjnych, które "mają bardzo szczególny charakter" i toczą się po prawomocnym zakończeniu postępowania. "Postępowanie kasacyjne wykracza poza konstytucyjnie gwarantowane minimum dwóch instancji" - zaznaczył.

Ponadto - jak wywodził sędzia Kieres - oddalenie kasacji jako "oczywiście bezzasadnej" nie powoduje zmiany stanu prawnego, a zaskarżone orzeczenie zachowuje nadal walor prawomocności. Dodał, że takie orzeczenie dotyczy kasacji "wadliwych w sposób bezsporny i widoczny na pierwszy rzut oka". "Dokonanie takiej oceny nie wymaga przeprowadzenia skomplikowanych operacji logicznych, lecz opiera się na najprostszych wnioskowaniach, a więc nie powinno tez wymagać szczególnego dowodzenia" - mówił Kieres.

"Przepis w badanym zakresie dotyczy postanowień wydanych na rozprawie, które są uzasadniane w formie ustnej w obecności strony postępowania, jeśli się ona stawi" - uzasadnił ponadto sędzia Kieres. Wskazał też, że przepis Kpk nie wyklucza sporządzenia przez SN - w przypadku takich orzeczeń - uzasadnienia pisemnego, jeśli sąd to uzna za celowe.

TK rozpoznał sprawę w składzie pięciu sędziów. Poza sędziami Sychem i Kieresem w składzie byli jeszcze sędziowie: Jakub Stelina, Jarosław Wyrembak i Andrzej Zielonacki.

Wyrok zapadł przy jednym zdaniu odrębnym, które złożył sędzia Zielonacki. Jego zdaniem, przepis Kpk powinien był zostać uznany za niekonstytucyjny, bo - jak zaznaczał - gwarancje rzetelnej procedury odnoszą się także do postępowań nadzwyczajnych, takich jak postępowanie kasacyjne. "Moim zdaniem orzeczenia SN o oddaleniu kasacji, (...) powinny być obowiązkowo uzasadniane na piśmie, jeżeli ze stosownym wnioskiem zwróci się o to strona postępowania" - podkreślił sędzia Zielonacki.

Wyrok TK jest ostateczny i podlega niezwłocznemu ogłoszeniu w Dzienniku Ustaw.