- Wyrok TSUE z dnia 15 lipca 2021 roku i wcześniejsze postanowienie z 14 lipca powinny spowodować niezwłoczne zawieszenie wszystkich czynności Izby Dyscyplinarnej SN - mówił sędzia Michał Laskowski.

Jak podkreślają w swoim oświadczeniu sędziowie, wykonanie tego wyroku należy w pierwszej kolejności do I Prezesa Sądu Najwyższego.

Tymczasem wydane w dniu 16 lipca 2021 zarządzenie I Prezes SN "jest sprzeczne z wyrokiem TSUE i stanowi naruszenie prawa".

- Odmowa zwołania w trybie pilnym posiedzenia Kolegium SN w powyższej sprawie uniemożliwiająca dyskusję w tej szczególnej ważnej i niecierpiącej zwłoki kwestii stanowi zaniechanie należytego wykonywania uprawnień I Prezesa SN - dodał sędzia Laskowski.

Rzecznik SN: To sędziowie Izby Dyscyplinarnej będą podejmować decyzje, jak zareagować na wyrok TSUE

Stępkowski był pytany w czwartek podczas briefingu prasowego, czy Izba Dyscyplinarna po wyroku TSUE powinna zawiesić swoje funkcjonowanie. "To jest pytanie do sędziów orzekających w Izbie Dyscyplinarnej, a oni w ramach swojej niezawisłości będą podejmować decyzje, w jaki sposób zareagować na postanowienie, czy też wyrok TSUE" - odparł rzecznik SN.
Dopytywany, czy I prezes SN nie powinna wykonać decyzji TSUE w tym zakresie, odpowiedział, że nie ma ona kompetencji do tego, by podejmować takie decyzje. "Pani I prezes nie ma kompetencji do tego, żeby decydować o tym, że w jakiejś izbie będą bądź nie będą zapadać wyroki. A to ustawy regulują tryb funkcjonowania i ustrój wymiaru sprawiedliwości w Polsce zgodnie z polską konstytucją. Żadna ustawa nie przyznaje I prezesowi SN takich kompetencji" - wskazał sędzia Stępkowski.