Rzadko się zdarza, by na wokandzie Sądu Najwyższego stanęła sprawa o przewinienia zawodowe aptekarza. Tym razem obwinioną była kobieta prowadząca sieć aptek w całym kraju, której zarzucano niezwykle poważne przewinienie – realizację sfałszowanych recept na leki refundowane. Proceder prowadziła przez wiele miesięcy, a sprawa wyszła na jaw jesienią 2013 r. Wytoczono jej wówczas sprawę dyscyplinarną, ale postępowanie zawieszono w związku z toczącym się równolegle postępowaniem karnym, które zakończyło się prawomocnym skazaniem za przestępstwa przeciwko dokumentom.
Ostatecznie nieuczciwa aptekarka stanęła przed Okręgowym Sądem Aptekarskim. Ponieważ czynów naruszających zasady etyki zawodowej aptekarza było wiele (ustalono łącznie ponad 300 zrealizowanych fałszywych recept), sąd ukarał ją za każdy z nich upomnieniem, a następnie wymierzył jej łączną karę zawieszenia prawa wykonywania zawodu na sześć miesięcy.