Wyrok dyscyplinarny zaostrzający kary jednostkowe za poszczególne przewinienia zawodowe aptekarza, ale łagodzący łączną karę, jest korzystny dla obwinionego i nie podlega kasacji – uznał Sąd Najwyższy.

Rzadko się zdarza, by na wokandzie Sądu Najwyższego stanęła sprawa o przewinienia zawodowe aptekarza. Tym razem obwinioną była kobieta prowadząca sieć aptek w całym kraju, której zarzucano niezwykle poważne przewinienie – realizację sfałszowanych recept na leki refundowane. Proceder prowadziła przez wiele miesięcy, a sprawa wyszła na jaw jesienią 2013 r. Wytoczono jej wówczas sprawę dyscyplinarną, ale postępowanie zawieszono w związku z toczącym się równolegle postępowaniem karnym, które zakończyło się prawomocnym skazaniem za przestępstwa przeciwko dokumentom.
Ostatecznie nieuczciwa aptekarka stanęła przed Okręgowym Sądem Aptekarskim. Ponieważ czynów naruszających zasady etyki zawodowej aptekarza było wiele (ustalono łącznie ponad 300 zrealizowanych fałszywych recept), sąd ukarał ją za każdy z nich upomnieniem, a następnie wymierzył jej łączną karę zawieszenia prawa wykonywania zawodu na sześć miesięcy.
Rozpatrujący odwołanie Naczelny Sąd Aptekarski zmienił orzeczenie w ten sposób, że zaostrzył jednostkowe kary z upomnienia do nagan, złagodził z kolei karę łączną, wymierzając jedynie karę nagany w miejsce zawieszenia prawa do wykonywania zawodu.
Obrońca obwinionej złożył kasację do Sądu Najwyższego, zarzucając Naczelnemu Sądowi Aptekarskiemu błędy proceduralne w zakresie orzekania o karze. Wskazywał, że sądy aptekarskie w ogóle nie powinny zajmować się sprawą, gdyż doszło do przedawnienia karalności przewinień zawodowych, która zgodnie z art. 56 ust. 2 ustawy o izbach aptekarskich (t.j. Dz. U. z 2019 r. poz. 1419 ze zm.) ustaje po pięciu latach.
SN kasację oddalił jako oczywiście bezzasadną. Wskazał, że o przedawnieniu karalności przewinień aptekarki nie mogło być mowy, gdyż nosiły one znamiona przestępstw. Zgodnie bowiem z art. 56 ust. 2 i 3 ustawy o izbach aptekarskich, jeżeli czyn zawiera znamiona przestępstwa, przedawnienie odpowiedzialności zawodowej następuje nie wcześniej niż przedawnienie karne.
– Rozumowanie przedstawione w kasacji, że okres przedawnienia, w tym wypadku równy okresowi przedawnienia przestępstwa, nie ma wpływu na termin ustania karalności przewinienia zawodowego, prowadzi do absurdu. Oto w sytuacji, gdy nie doszło jeszcze do przedawnienia odpowiedzialności, nie można byłoby podjąć żadnych czynności odnośnie do odpowiedzialności zawodowej. Taki zarzut jest oczywiście bezzasadny – powiedział sędzia Marek Pietruszyński.
W sprawie orzeczenia o ukaraniu SN stwierdził, że w tym wypadku nie mogło dojść do naruszenia zakazu orzekania na niekorzyść obwinionej. – Wprawdzie za poszczególne czyny Naczelny Sąd Aptekarski faktycznie podwyższył karę z upomnień do nagan, ale zarazem znacząco złagodził karę łączną, bo w miejsce czasowego zawieszenia prawa wykonywania zawodu wymierzono karę nagany. Rozstrzygnięcie to jest niewątpliwie korzystniejsze dla obwinionej – stwierdził sędzia Pietruszyński, zamykając rozprawę.
ORZECZNICTWO
Postanowienie Sądu Najwyższego z 17 maja 2021 r., sygn. akt I KK 203/20. www.serwisy.gazetaprawna.pl/orzeczenia