Wczoraj ministrowie spraw europejskich na posiedzeniu w Luksemburgu przeprowadzili czwarte wysłuchanie Polski w ramach procedury przewidzianej art. 7 europejskiego traktatu. Po dłuższej przerwie na tapetę wzięte zostały także Węgry. Oburzenie w wielu krajach wywołały zmiany w węgierskim prawie wobec pedofilów, które zakazuje „promowania homoseksualizmu” wśród dzieci. Kraje Beneluksu zainicjowały deklarację wzywającą Komisję Europejską do działania, w tym do zbadania możliwości pozwania Węgier do Trybunału Sprawiedliwości UE. Do zamknięcia tego numeru nie była znana ostateczna liczba, ale poprzeć deklarację miało ponad 10 innych krajów.

Chociaż art. 7 przewiduje dotkliwe sankcje łącznie z możliwością odebrania prawa głosu krajowi członkowskiemu, to wobec Polski procedura uruchomiona pod koniec 2017 r. zatrzymała się na etapie wysłuchań. Oznacza to tyle, że polski rząd musi tłumaczyć się ze zmian w sądownictwie przed innymi krajami członkowskimi. Wczoraj doszło do czwartego wysłuchania Polski. Trzy poprzednie zostały przeprowadzone w 2018 r.: w czerwcu, we wrześniu i w grudniu.